wydawnictwo: AKWEDUKT
pl. T. Kościuszki 9, Wrocław
Edward, zwany przez kolegów i przełożonych zawsze Edziem, czego nie zmieniły zdobyte potem szarże kaprala podchorążego, był jednym z młodszych żołnierzy oddziału i surowe warunki życia wojskowego nie pozbawiły go ogłady towarzyskiej, tzw. Kinder sztuby. Zawsze grzeczny, pogodny i przyjacielski.
W swoim opisie walk pod Monte Cassino, który zrobił natychmiast po bitwie, a odnalazł po 60 latach, widzimy jak z roześmianego młodzieńca przekształca się w poważnego żołnierza, a dzięki radiostacji, którą obsługiwał, był dobrze zorientowany w przebiegu walk. Pozostawiły one niezapomniane obrazy okropności wojny i chyba ci wszyscy co te dni chwały oręża polskiego przeżyli na pokrytych makami polach dziękowali opatrzności za zachowanie życia.