koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
CO JEST GRANE - luty 2023 - nr 346
zmodyfikowano  10 lat temu

Wojciech Gilewicz

CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 18 467 wyświetleń od 1 stycznia 2007
  • od: 29 września 2006, piątek
    do: 10 października 2006, wtorek

Malarstwo, instalacja video

Wernisaż: 29 września (piątek)2006 r., godz. 18:00

W programie:

  • spotkanie z artystą
  • pokaz filmów: godz.19:00
  • instalacja video /w kooperacji z Mariuszem Jodko/

Wojciech Gilewicz

malarstwo

/przestrzeń wrocławskiego Rynku i okolic/

czas trwania:wrzesień2006-wiosna2007

Wojciech Gilewicz, artysta (dyplom z malarstwa z wyróżnieniem w pracowni prof. Leona Tarasewicza, 1999, warszawska ASP) mający w swoim dorobku wiele intrygujących projektów i wystaw w kraju i za granicą (m.in.Galeria Biała, Lublin 2000; CSW Zamek Ujazdowski, Warszawa 2001; Skulski Art Gallery, New Jersey 2001; Galeria Arsenał, Białystok 2002; Foundation Deutsch de la Meurthe, Paryż 2004; Galeria Foksal, Warszawa 2005; CSW Łaźnia, Gdańsk 2006), dwukrotny stypendysta Ministerstwa Kultury.

Wszystkie projekty malarskie Wojciecha Gilewicza powstają w konkretnym otoczeniu i wpisują się w kontekst na zasadzie doskonałej mimikry. Kunszt malarski wytwarzający iluzje tak udane, że mogłyby pozostać niezauważalne dla widza, nie jest tu jednak celem samym w sobie.Gilewicz zdaje się uprawiać nie tyle malarstwo co epistemologię, a poprzez łudzący malarski pozór próbuje dotrzeć do istoty tego medium i prawdy na temat percepcji w ogóle. Natura jego projektów ma charakter doświadczenia, w którym wizualny eksperyment rzuca wyzwanie przenikliwości odbiorcy, nie wychodząc przy tym zazwyczaj poza dziedzinę malarstwa i jemu właściwych środków wyrazu.

Najnowszy projekt Wojciecha Gilewicza realizowany w Galerii Entropia stawia widzów w roli poszukiwaczy obrazów w przestrzeni miejskiej. Przez kilka poprzedzających wystawę tygodni artysta maluje?z natury? w plenerze Wrocławskiego Rynku i okolic. Tam też w kilkunastu miejscach zostaną zawieszone obrazy będące kunsztownymi iluzjami rozmaitych fragmentów architektury. Jednak ta plenerowa ekspozycja stanowi zaledwie awers dwoistej idei całego projektu. Ponieważ doświadczenie złudzenia nie może być jednoczesne z jego odkryciem i obserwacją, rewersem dopełniającym i wyjaśniającym całość jest materiał filmowy ukazujący momenty umieszczania obrazów w wybranych miejscach. Będzie on pokazywany w Galerii Entropia wraz z innymi fascynującymi dokumentacjami akcji Gilewicza podczas wernisażu i całego okresu trwania wystawy. Ujawniony zostanie proces powstawania iluzji wraz z jej topografią. W przypadku tak doskonale zakamuflowanych obrazów Gilewicza (i zapewne nie tylko w tym przypadku) jest to warunek niezbędny aby doswiadczanie iluzji przebilo się do świadomosci.

Poszukiwanie obrazów w otoczeniu? czy to miejskim czy naturalnym - jest odwróceniem sytuacji, które sparawia, że na samą rzeczywistość trzeba najpierw spojrzeć jak na potencjalny obraz, a jest to przewrót nieomalże kopernikański w przyzwyczajeniach odbiorców sztuki. Przy tym moc pozoru budzi intelektualny niepokój i stymuluje refleksję nie tylko na temat samego malarstwa i problemu przedstawienia ale także percepcji w ogóle. Podobnie jak mieszkańcom jaskini Platona postrzegającym tylko cienie, tak też żyjącym w świecie obrazów (i to przecież nie tylko tych wytwarzanych przez sztukę) potrzebna jest tego rodzaju demistyfikacja by widzieć nie tylko to, co się zna, by w ogóle być w stanie cokolwiek zauważać.

(c) Alicja Jodko

Galeria Entropia

zmodyfikowano  10 lat temu
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ