koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

INFORMACJA:

dla zakresu jest nie ma danych
dlatego przekierowano do zakresu BYŁO
dla zakresu jest nie ma danych
dlatego przekierowano do zakresu BYŁO
OK

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
zmodyfikowano  13 lat temu  »  

Damian Chrobak | Make-up line

CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 24 287 wyświetleń od 15 lutego 2012
  • od: 24 lutego 2012, piątek
    do: 19 marca 2012, poniedziałek

Zapraszamy do Firleja na wernisaż wystawy fotograficznej.

*Zmieniają się czasy, zmieniają się obyczaje. Tabu upadają, naruszamy je, obalamy - jedno za drugim. Duże skupiska ludzi - miasta, zdają się temu szczegolnie sprzyjać. Im więcej nas i im nam ciaśniej, tym bardziej anonimowo się czujemy i mniej jesteśmy gotowi by zważać na to, co wypada, a co nie. Czy poprawianie makijażu lub wręcz robienie go od podstaw w miejscach publicznych jest w złym czy dobrym tonie? Czy jest wyrazem braku manier, prostactwa, czy raczej kobiecej odwagi, niezależności i ekonomicznego gospodarowania czasem? *

Głosy w dyskusji są, jak można się domyślać, zrożnicowane. W japońskim metrze nakładanie makijażu uznane zostało za drażniące, podobnie jak głośne słuchanie muzyki, picie alkoholu czy śmiecenie, a w wagonach rozwieszone zostały plakaty nakłaniające kobiety do zaprzestania tej czynności pod hasłem „zrob to w domu". Jednak dla wielu kobiet - i ten argument słyszeć będziemy często - jest to znaczna oszczędność czasu, zwłaszcza w dużych miastach, gdzie czas dziennie spędzany w środkach publicznego transportu liczy się w godzinach. Jest to element wielkomiejskiego stylu życia: nie mam czasu gotować - zjem na mieście; nie mam czasu pojść na zakupy - zamowię potrzebne mi rzeczy on-line; nie mam czasu zrobić rano makijażu - zrobię w drodze do pracy, czy będzie to w autobusie, pociągu, czy metrze.

Podczas gdy w dużych aglomeracjach z problemem zdążono się nieco oswoić, a oprocz głosow za i przeciw można już nawet znaleźć porady specjalistow na temat, jak w podobnych warunkach najsprawniej i w najmniej drażniący sposob wykonać makijaż, w mniejszych miastach problem ten jest czymś nowym i dość szokującym. Czy możemy sobie wyobrazić, iż siedząc w tramwaju pewnego pięknego poranku na przeciw nas usiądzie pani, wyjmie kosmetyczkę i nie zważając na nic zacznie przedstawienie - krem, podkład, korektor, puder, roż…?

Damian Chrobak od roku dokumentuje tego typu zmagania w londyńskim metrze. Fotograf znany z tego, że preferuje fotografię tzw. tradycyjną, analogową, prezentuje tu serię wykonaną przy użyciu aplikacji Hipstamatic na telefonie iPhone. Czy jest to przewrotny gest artysty, ktory - jak i jego (nieświadome swej roli) modelki - idzie, przynajmniej w tej jednej serii, z duchem postępu? W końcu fotografowanie telefonem komorkowym jest domeną naszych czasow, w podobny sposob, jak malowanie się kobiet w środkach publicznego transportu.

Damian Chrobak pochodzi z Jastrzębia Zdroju, od 2004 roku mieszka w Londynie. Studiował na Akademii Fotografii w Warszawie. Ukończył rownież kurs Black & White Photography na University of the Arts London. W styczniu 2010 został członkiem ZPAF (Związku Polskich Artystow Fotografikow). Jest pomysłodawcą i wspołzałożycielem grupy fotograficznej un-posed. Prowadzi zajęcia z fotografii dla STP (Stowarzyszenie Technikow Polskich) w Londynie oraz zajęcia praktyczne z fotografii ulicznej w studium ZPAF-u w Warszawie. Poza licznymi wystawami w Polsce i w Europie, jego zdjęcia wystawione były podczas London Street Photography Festival w ramach wystawy "Polish Perspectives".

Strona internetowa: http://www.damianchrobak.com/

bilety:

wstęp wolny

autor:
zmodyfikowano  13 lat temu  »  
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ