koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
Od Wysockiego do Kaczmarskiego
zmodyfikowano  6 lat temu  »  

Indie i Grecja - opowieść o podróży i pokaz slajdów

CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 15 393 wyświetleń od 21 czerwca 2013
  • 22 czerwca 2013, sobota
    » 18:00

Zapraszamy na spotkanie z Karoliną Zarębą i Ateną Smolińską-Sell, które opowiedzą o niesamowitej podróży do Indii, a swoją relację zilustrują pokazem slajdów z podróży. Sobota 22 czerwca godz. 18:00, wstęp wolny

Karolina Zaręba- instruktorka jogi, w Indiach mieszkała i zdobywała wiedzę o jodze oraz ajurwedzie. Opracowała program nauczania dla dzieci w otwartym ashramie Aurobindo, który wdrażany jest do dzisiaj. W Polsce prowadzi zajęcia jogi oraz założyła fundację "Kreatywna Myśl".

Atena Smolińska-Sell - instruktorka jogi, zakochana w Indiach i jej mieszkańcach. Prowadzi zajęcia yin yogi oraz z pasją gotuje indyjskie potrawy. Od pierwszego pobytu w Indiach wiedziała, że to kraj do którego musi i chce wracać. Razem z Karoliną prowadzi fundację "Kreatywna Myśl".

Tak mówią o swojej wyprawie:

"Miłość do kultury indyjskiej oraz do jogi spowodowała, że postanowiłyśmy wyruszyć w daleką podróż do Indii, żeby skonfrontować nasze wyobrażenia z rzeczywistością. Sivananda Ashram - miejsce, gdzie można wziąć udział w warsztatach jogi, medytacjach, satsangach oraz uczestniczyć w karma joga, czyli pracy dla społeczności ashramu. Wokół skakały małpy, miejsce otoczone soczystą, dziką zielenią i niezwykle smaczne lokalne potrawy.

Po kilku dniach zmieniłyśmy stan i przeniosłyśmy się z Tamil Nadu do Kerali. Krętą, niebezpieczną drogą dotarłyśmy do przepięknej herbacianej doliny i zamieszkałyśmy w samym środku pól herbacianych, w miejscowości Munnar. Karmiłyśmy słonie, zwiedziłyśmy plantację przypraw i obejrzałyśmy niesamowity pokaz sztuki walki - Kalarippayattu.

Ostatnim etapem podróży było postkolonialne miasteczko z akcentem francuskim, Pondicherry. Odwiedziłyśmy lekarza ajurwedyjskiego, uczyłyśmy się gotować u tamilskiej wielopokoleniowej rodziny i zwiedzałyśmy. Wiemy na pewno, że Indie to kraj kontrastów, nie sposób zamknąć oczu na wiele problemów, ale wiemy też, że spotkałyśmy tam wspaniałych, otwartych ludzi, którzy zadziwiali nas niesamowitą życzliwością i radością życia. Namaste!"

zmodyfikowano  6 lat temu  »  
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ