koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
CO JEST GRANE - styczeń 2021 - nr 321
zmodyfikowano  8 lat temu

TYLKO WE LWOWIE

CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 19 663 wyświetleń od 1 stycznia 2007
  • 26 listopada 2003, środa
    » 20:00

BOGUSŁAW KLIMSA

Chyba w Polsce tylko Lwów i Warszawa posiadają tak wielki wybór utworów, (piosenek wierszy, anegdot), poświęconych miastu, a których treścią jest historia i codzienne życie jego mieszkańców. Mnogość tych utworów, obszar ich społecznej identyfikacji i oddziaływania mówi jednoznacznie, że mamy tu do czynienia, z jakże rzadkim w Polsce - folklorem miejskim. I choć sytuacje i zdarzenia opisywane w piosenkach najczęściej są uniwersalne; język i koloryt występujących w nich postaci jednoznacznie wskazują na źródło. Lwów w ciągu swej 600-letniej historii wielokrotnie znajdował się w granicach różnych państw. Zgodnie egzystowali tu Polacy, Ukraińcy, Czesi, Niemcy i Żydzi. Ten konglomerat obyczajowy i językowy znajduje swe odbicie w wielu prezentowanych w spektaklu TYLKO WE LWOWIE piosenkach, które powstały w ostatnim (167–letnim) okresie jego dziejów: austriackim i polskim. Jak w każdym większym mieście lwowska ulica ekscytowała się niecodziennymi wydarzeniami, miała też i swoich bohaterów, najczęściej wywodzących się z przestępczych środowisk. Losy bandytów i złodziei stanowiły tworzywo licznych ballad. Historię i fenomen miasta opisują także piosenki i kuplety wykonywane na scenkach kabaretów i ogródków teatralnych przez lwowskich ulubieńców: Lawińskiego, Ludwikowskiego czy Bielawskiego. Ewenementem (na tamte czasy -1933 rok) był program 'Na wesołej lwowskiej fali'; nadawana w każdą niedzielę satyryczna audycja Polskiego Radia we Lwowie, która przez swych autorów i wykonawców nie tylko stworzyła nową wartość polskiej rozrywki, ale i ugruntowała wśród słuchaczy pojęcie lwowskiego humoru. Jej sztandarowi bohaterowie Szczepcio i Tońcio grą w filmowych komediach Będzie lepiej, WłóczęgiSerce batiara spopularyzowali postaci lwowskich batiarów, z ich miękką i śpiewną gwarą – bałakiem – pozwalającą rozpoznać lwowiaka w każdym miejscu na świecie. Lwów dzisiaj jest poza granicami Polski. Choćby tylko dlatego winniśmy pielęgnować w pamięci jego obraz, oraz przypominać śpiewane tam piosenki. Piosenka lwowska to dzisiaj już zabytek i należy ją, jak każdy zabytek pielęgnować i otoczyć opieką. Przez wiele lat była skazana na zapomnienie i zagładę, bowiem nie wolno było jej śpiewać, a tym bardziej wydawać czy nagrywać. Nie było jej na antenach Polskiego Radia, chciano ją wymazać ze świadomości Polaków. Często wzorem Zakazanych piosenek wykonywana i przekazywana była przyszłym pokoleniom bez większego rozgłosu–potajemnie. W programie Tylko we Lwowie macie Państwo możliwość poznania najbardziej reprezentatywnych piosenek tego miasta. Wcielając się w tamte, charakterystyczne dla Lwowa postacie, staramy się oddać specyficzną, tylko dla tego miasta, atmosferę. Przedstawienie jest nową wersją, dziś już kultowego spektaklu z 1988 roku teatru Kalambur A kto z nami trzyma sztamy.

zmodyfikowano  8 lat temu
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ