koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
zmodyfikowano  4 lata temu  »  

FILMOWE PONIEDZIAŁKI Z JAMESONEM: "PORA UMIERAĆ" + POKAZ FIRE SHOW

CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 5 012 wyświetleń od 25 lutego 2015
  • 2 marca 2015, poniedziałek
    » 20:00

W poniedziałek 2 marca o godzinie 20:00 w Pubie Włodkowica 21 odbędzie się kolejny pokaz filmowy, na który serdecznie zapraszamy. Od marca zaczynamy spotkania według nowej koncepcji - prezentować będziemy filmy pełnometrażowe.

DLA MINIMUM PIERWSZYCH 50 OSÓB (postaramy się, aby mogła być to większa liczba), KTÓRE ODWIEDZĄ NASZ POKAZ, PRZYGOTOWALIŚMY PROMOCJĘ - SZKLANECZKA JAMESONA Z LODEM LUB COLĄ/SOKIEM DODAWANA BĘDZIE GRATIS DO DOWOLNEGO ZAMÓWIENIA W BARZE.

Nową jakość trzeba poprzeć czymś extra, więc poza specjalną prelekcją wygłoszoną przez niezawodnego Michała Hernesa, jak również pomijając fakt, iż Jamesonem wzniesiemy toast i wypijemy zdrowie za niedawne setne urodziny p. Danuty Szaflarskiej, zorganizujemy też dla Was pokaz fire show prawdziwego mistrza tej trudnej sztuki. I tak już będzie co tydzień - za każdym razem będziemy chcieli robić dla Was coś ciekawego, aby impreza stała się wartościowym połączeniem kilku kierunków artystycznych i na stałe zagościła w Waszych kalendarzach. Weźcie znajomych i przychodźcie!

"PORA UMIERAĆ"

Film fabularny Produkcja: Polska Rok produkcji: 2007 Reżyseria: Dorota Kędzierzawska Występują: Danuta Szaflarska, Krzysztof Globisz, Małgorzata Różniatowska, Czas trwania: 104 min 

Tak jak Krystyny Feldman rolą życia okazała się zagrana w wieku 88 lat postać Nikifora, tak starsza od niej o rok Danuta Szaflarska (rocznik 1915) dała brawurowy popis swoich umiejętności aktorskich w filmie "Pora umierać", gdzie wystąpiła już jako dama 92 - letnia, ale wspaniałej formy mógłby jej pozazdrościć niejeden 60 - latek. Jej występ doceniło jury FPFF w Gdyni w 2007 r., gdzie aktorka zdobyła nagrodę za główną rolę kobiecą (za rolę Anieli otrzymała również Orła - Polską Nagrodę Filmową). Ponadto dziełu Doroty Kędzierzawskiej przyznano też nagrodę za dźwięk, nagrodę dziennikarzy i Złotego Klakiera dla najdłużej oklaskiwanego filmu. Obraz ten doceniono również na festiwalach w Trieście, San Francisco, Leeds i Malmoe oraz na krajowych festiwalach i przeglądach.

"Pora umierać" to utrzymana w nostalgicznej, poetyckiej tonacji (jak zresztą wszystkie filmy Doroty Kędzierzawskiej) opowieść o starości, przemijaniu i samotności, o pragnieniu bycia potrzebnym aż do końca, o wierności zasadom i wartościom, które nie powinny ustępować przed naporem nowego tylko dlatego, że to nowe jest silniejsze, bardziej przebojowe, zachłanne. W filmie niewiele się dzieje, ale od wydarzeń i wartkich dialogów ważniejsze są tu nastroje, spojrzenia, gesty.

Bohaterka filmu, sędziwa pani Aniela, mieszka z ukochaną suczką Filą w przedwojennej, mocno już nadgryzionej zębem czasu drewnianej willi pod Warszawą, utrzymanej w stylu falenicko - otwockim. Po latach dzielenia obszernego lokum z licznymi, dokwaterowanymi jej lokatorami, wreszcie pozbywa się ostatniego z nich. Znów może się poczuć naprawdę u siebie. Z satysfakcją i dumą właścicielki przechadza się po opustoszałych pomieszczeniach, wierzy, że teraz zacznie nowy etap w życiu. Ale syn Witek, który odwiedza ją od czasu do czasu z wnuczką, otyłą ośmiolatką w okularach, nie zamierza spełniać matczynych marzeń o zamieszkaniu z nią z powrotem w rodzinnym domu. Nie ma na to również ochoty ani jego żona Marzenka, która nigdy nie była z teściową w najlepszych stosunkach, ani wnuczka, bardziej zainteresowana otrzymaniem w prezencie babcinego pierścionka niż mieszkaniem w nieciekawym dla niej miejscu. Na domiar złego, staruszkę nachodzą wysłannicy jej nowobogackiego sąsiada, który chętnie odkupiłby atrakcyjną działkę, a drewnianą ruderę po prostu rozebrał, żeby nie zasłaniała mu widoku. Dla Anieli jednak ten dom ma przede wszystkim wartość sentymentalną i nie wyobraża sobie jego sprzedaży: to przecież jej młodość, życie rodzinne, rozliczne pamiątki i wspomnienia. Każdy kąt, każdy sprzęt ma tutaj swoją historię, która jest także jej historią. Staruszka liczy więc, że syn przynajmniej wyperswaduje sąsiadowi próby wywierania na nią nacisków. Zamiast tego odkrywa jednak, że Witek potajemnie, późnym wieczorem, odwiedził wraz z żoną sąsiada, i że to właśnie on, a nie synowa, usiłuje dogadać się z "wrogiem" za plecami matki. Wzburzona nielojalnością i zdradą syna Aniela dochodzi do wniosku, że w takiej sytuacji pora umierać. Odwołuje telefonicznie dalsze wizyty syna, zakrywa kirem lustra, zatrzymuje stary zegar, wkłada czarną suknię, zapala świecę i z różańcem w rękach układa się na łóżku, by czekać na śmierć. Szybko jednak zmienia zdanie. Postanawia działać, biorąc sprawy w swoje ręce.

WSTĘP: 5zł

ZAPRASZAMY NA WŁODKOWICA 21 JUŻ W NAJBLIŻSZY PONIEDZIAŁEK.

autor:
zmodyfikowano  4 lata temu  »  
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ