koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
Muzeum w Łowiczu wirtualnie
zmodyfikowano  8 lat temu

GOLASY, Polska 2000

CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 13 038 wyświetleń od 1 stycznia 2007
  • 5 grudnia 2002, czwartek
    » 18:00
  • 4 grudnia 2002, środa
    » 18:00
  • 3 grudnia 2002, wtorek
    » 18:00
  • 1 grudnia 2002, niedziela
    » 18:00
  • 30 listopada 2002, sobota
    » 18:00
  • 28 listopada 2002, czwartek
    » 18:30
  • 27 listopada 2002, środa
    » 18:30
  • 26 listopada 2002, wtorek
    » 18:30
  • 24 listopada 2002, niedziela
    » 18:30
  • 23 listopada 2002, sobota
    » 18:30
  • 22 listopada 2002, piątek
    » 18:30
  • 21 listopada 2002, czwartek
    » 18:15, 20:15
  • 20 listopada 2002, środa
    » 18:15, 20:15
  • 19 listopada 2002, wtorek
    » 18:15, 20:15
  • 17 listopada 2002, niedziela
    » 18:15, 20:15
  • 16 listopada 2002, sobota
    » 18:15, 20:15
  • 15 listopada 2002, piątek
    » 18:15, 20:15

REŻ. WITOLD ŚWIĘTNICKI

Niezależna produkcja Wytwórni Filmów Amerykańskich i duetu: Witold Świętnicki (reżyser) i Krzysztof Jaworski (scenarzysta). Twórcy szczerze przyznają, że zainspirowały ich wielokrotne, dostarczające niezapomnianych wrażeń wizyty w polskich urzędach. Film opowiada o pierwszym dniu biurowej pracy 20-letniej Marty. Dziewczyna trafia do pokoju, gdzie szefuje pani Krysia. Wnętrza filmowego biura wyglądają zwyczajnie: biurka, telefony, jeden komputer. Jest tylko jedna, zasadnicza różnica, na bazie której opiera się pomysł filmu. Wszystkie urzędniczki, urzędnicy i petenci występują nago. Mimo adamowych strojów nie ma mowy o pornografii, ani scenach z choćby cieniem erotyki. Witold Świętnicki komentuje: Golasy nie mają nic wspólnego z pornografią. Pomysł jest szalony, ale uważam że w tym szaleństwie jest metoda. Jeśli występujący w filmie ludzie będą nadzy, nawet proste prawdy nabiorą specjalnego znaczenia. W filmie nie ma stosunków płciowych, akcja nie dzieje się w łóżku. Pokazujemy nagość pozbawioną elementów erotyki. To rajska niewinność - tak przecież według Biblii wyglądał początek. Nagość jest tylko jednym z elementów anturażu. (z wywiadu dla Machiny, maj 2000 r.) Mottem scenariusza są słowa Księgi Rodzaju mówiące o nagości i wstydzie - dodaje Krzysztof Jaworski.

zmodyfikowano  8 lat temu
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ