koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
zmodyfikowano  6 lat temu  »  

Kwiat-narzeczona

CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 6 224 wyświetleń od 18 kwietnia 2008

Prezentacja monodramu Natalki Połowynki z Majsterni Pisni

  1. kwietnia (sobota), godz. 19:00 Kwiat-narzeczona Prezentacja monodramu Natalki Połowynki Reżyseria: Serhij Kowałewycz Opracowanie muzyczne i wykonanie: Natalka Połowynka Materiał: ukraińskie pieśni ludowe, klasyczne romanse

Kwiat-narzeczona – koncert na głos i wykonawcę

Pieśni wiatru i nieba – wiatr zadął, a ucho usłyszało.

Te pieśni zaśpiewał mi wiatr; pieśni modlitwy, pieśni losu, pieśni-płacze, pieśni-święta, wiatr śpiewał mi moje życie.

Pieśni wiatru na skraju drogi, na skraju nieba, na skraju pola stały sobie cichuteńko i mówiły do mnie.

Dziecko, dziewczyna, kobieta-anioł, biała gołębica. Miłość. Romans. Pieśń. Kolorowa wstążka – wstążka granicy, ukryty wewnętrzny dziennik moich myśli, wewnętrzna osłona skrytego krwiobiegu, barokowy koncert mojego głosu w świecie.

Kiedyś lekkoskrzydły Skorowoda powiedział, że piękno jest trudne, potem, gdy przeżył szmat życia, przeszedłszy na białych stopach wszystkie ścieżki Ukrainy, strzepując srebrzysty pył drogi zrozumiał, że to, co najpiękniejsze jest lekkie.

Lekkość lepi dziecięcy łopot skrzydeł leleka. Lele moja le! Radość, szczęście, spokój. Nie ma smutku. Bezwarunkowy śpiew to głos serca, pieśń płynie sama. I powietrze… dużo, dużo powietrza!

Są pieśni bólu a ból jest rzeką. Rzeką czasu, która Cię obmywa niosąc ku niewiadomemu wszystko, co twoje – życie, miłość, śmierć, los. Tam sąd straszny, miłosierny. Pieśń – wysoki grób ludzkiego cierpienia. Czas pozostawia tylko brzeg, koryto rzeki, głos, który w pełni istnieje w tobie.

Samotne pieśni, które słyszą tylko wysokie jaskinie i niebieskie niebo. Dla kogo je śpiewamy?

Tonka ta vysoka na lystia szyroka nashcho zelenije?

(…) Jeśli stoisz nad mogiłą, wdychasz granicę. Śpiewaj do granic serca a wtedy rozpłyną się różnice pomiędzy tobą a ludźmi z przeszłości, między światem twoim i ich. Zobaczysz esencję świata, spokój świata. Unoszę się ponad pieśnią jak ponad wodą.

Rano, rano nasze serca rosną stając się wyższe od nieba. śpiewamy z pasją, bo to jest potrzebne „Kvitka-nevista” – znak niewiadomego, znak mostu; oddzielnie na ziemi niczyjej, historia pieśni na skraju serca.

Bardzo prosto, do granic, To śpiewane w pauzie, obserwowanie każdego słowa jak ornamentu, który trzeba będzie oddać w zamian za jedno słowo prawdy. Tylko modlitwa: „wierzę w to, co robię”.

(Serhij Kowałewycz)

bilety:

15 zł

autor:
zmodyfikowano  6 lat temu  »  
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ