koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
zmodyfikowano  14 lat temu

Sławomir Ortyl

CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 2 046 wyświetleń od 27 kwietnia 2008
  • 7 maja 2008, środa
    » 18:00

Spotkanie autorskie

Kulturoznawca, pracownik Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Debiutował w 2004 roku prawie jednocześnie na łamach „Akantu”, „Dekady Literackiej” i „Tygla”. W 2007 roku Oficyna Wydawnicza Atut wydała zbiór jego wierszy Ludzie z moich stron.

Profesor Stefan Bednarek o tomiku: „Niektórzy uważają, że poezja powinna mówić sama i że w jej odczytaniu niepotrzebna jest wiedza o autorze ani pomoc komentatora. I chyba mają rację - czytelnikowi niniejszego tomu nie jest potrzebna informacja, że Sławomir Ortyl ukończył studia kulturoznawcze i pracuje w muzeum, jednak dzielę się tą mało potrzebną, wiedzą, bo nieoczekiwanie zdaję sobie sprawę, że nie jest ona bez znaczenia. Tę poezję można czytać (jakkolwiek nie jest to jedyna możliwość jej odczytywania) poprzez metaforykę muzealną. Muzeum jawi mi się jako metafora gromadzenia, ewidencjonowania, układania rzeczy w określonym porządku. Ale nie jest to przecież tylko magazyn, w którym przechowuje się rzeczy zbędne, anachroniczne, przyprószone kurzem. Muzeum jest jedną z instytucji organizujących naszą pamięć; kto w muzeum pracuje, jest gospodarzem pamięci. Ma moc przywracania do rzeczywistości spraw i ludzi, których już nie ma, może też zepchnąć w mroki magazynów, co zechce. Autor tych wierszy zajmuje się inwentaryzowaniem rzeczy, spisuje je skrzętnie, wybierając wedle własnych kryteriów to, co chce ocalić. I zaprasza, byśmy przyszli „dziwić się aż do otwarcia buzi", wykłada eksponaty z różnych epok, pieczołowicie odtwarza koloryt, odsłania kształty rzeczy odwiecznych i prezentuje je w świetle, w którym zyskują nowy wyraz. A wszystko to filtruje przez własną wrażliwość i naznacza własną pomysłowością językową”.

zmodyfikowano  14 lat temu
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ