koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
CO JEST GRANE - luty 2019 - nr 300
zmodyfikowano  6 lat temu  »  

Maciej Fortuna Quartet

Radomin »
CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 4 702 wyświetleń od 3 lutego 2012
  • 5 lutego 2012, niedziela
    » 17:00

Maciej Fortuna Quartet zrodził się z zapoczątkowanego w 2008 roku projektu perkusisty - Franka Parkera i trębacza Macieja Fortuny, ktorzy po serii koncertow zaprosili do wspołudziału w trasie koncertowej: pianistę - Przemysława Raminiaka i kontrabasistę - Andrzeja Święsa. Obecnie muzykiem, ktory często dołącza do składu, zastępując Andrzeja Święsa jest kontrabasista Piotr Lemańczyk. Połączenie znakomitego warsztatu muzykow, ich doświadczenia oraz wyrazistych osobowości zaowocowało solidną porcją energetycznego mainstream'owego jazzu na światowym poziomie, bardzo dobrze przyjętego przez wymagającą publiczność m.in. Krakowskich Zaduszek Jazzowych, Jazzu nad Sanem czy klubu Od Nowa w Toruniu. Trasa koncertowa wspierana była medialnie przez: Radiową Dwojkę, Polskie Radio PiK, Jazz Forum, Diapazon, Serpent.pl oraz O.pl Polski Portal Kultury.

Maciej Fortuna Quartet to raczej projekt eksperymentalny, niż zespoł. Formuła MFQ jest wciąż otwarta, niezmienna pozostaje jedynie forma kwartetu. Jest to muzyka z najwyższej połki - wspołczesna odmiana jazzu silnie bazującego na improwizacji. Praca w tym projekcie polega na założonym z gory braku prob - są jedynie koncerty, po ktorych następuje niekiedy sesja nagraniowa, w pełni improwizowana, nagrywana „na setkę". W ten sposob powstała debiutancka płyta „Lost Keys" - nagrana po jesiennej trasie w 2009 roku.


Płyta „Lost Keys" to pierwszy regularny debiut płytowy tego projektu. Zabieg z improwizowanym nagrywaniem płyty był ryzykowny, ale przyniosł znakomite rezultaty bowiem słuchając „Lost Keys" ma się wrażenie zupełnie odmienne od tego, czego oczekiwałoby się od muzyki granej ad hoc. Oprocz ogromnego ładunku energii, ktora wytworzyła się przy pracy na „żywym organizmie", muzyka ta jest paradoksalnie niesłychanie spojna artystycznie i emocjonalnie, przy jednoczesnym zachowaniu indywidualnych środkow wyrazu. Mimo iż wychodzi pod nazwiskiem lidera, stanowi bardzo indywidualną wypowiedź każdego z artystow. Żaden z muzykow nie dominuje tu nad resztą, nie ma tu hierarchii ważności, realizacji z gory założonej wizji lidera czy kontrastow w brzmieniu spowodowanych zrożnicowanym poziomem technicznym. Koncert tego składu gwarantuje niepowtarzalność - za każdym razem bowiem wykonywany jest tak, jakby był to pierwszy jego występ. Odbiorcy czują się zatem trochę jak na probie, uczestnicząc w poszukiwaniach muzycznych, a nie prezentacji przygotowanego z gory materiału. Efektem końcowym jest też wrażenie niezwykłego skupienia i skoncentrowanej energii, jaką daje ta muzyka. Może właśnie dzięki temu jeden z pierwszych komentarzy na myspace zespołu tuż po publikacji tytułowego „Lost Keys" brzmi po prostu: „niebezpiecznie dobre granie". Niewątpliwie potwierdzeniem wartości artystycznej płyty była jej nominacja do nagrody Fryderyk 2011 w kategorii Jazz/ Debiut Fonograficzny Roku.

„Żarty na bok. Mamy tu do czynienia z czysto jazzowym nagraniem, po wysłuchaniu ktorego chcemy więcej i sprawdzamy kiedy to formacja Macieja Fortuny wybiera się z walizką pełną muzyki w nasze strony. Nie bez kozery album nominowany jest do tegorocznych Fryderykow w kategorii debiut fonograficzny (Roch Siciński, radioJAZZ.fm).

autor:
zmodyfikowano  6 lat temu  »  
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ