koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

INFORMACJA:

dla zakresu jest nie ma danych
dlatego przekierowano do zakresu BYŁO
dla zakresu jest nie ma danych
dlatego przekierowano do zakresu BYŁO
OK

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
zmodyfikowano  6 lat temu  »  

"Proceder" - seans z cyklu Kultura Dostępna

CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 12 934 wyświetleń od 11 września 2020

PROCEDER

Nie będę udawał. Nigdy nie słyszałem o raperze Chadzie. Nie mój target, nie moja muzyka. Sądząc zresztą z obficie wykorzystywanych w „Procederze” fragmentów jego dokonań raperskich, w przyszłości również raczej nie znajdzie we mnie wielbiciela. A jednak „Proceder” Michała Węgrzyna był dla mnie niespodzianką. To film, który opowiadając o tragicznym losie konkretnego rapera, mówi więcej o niespełnionej polskiej transformacji niż jakikolwiek inny obraz z minionego sezonu. Chada w interpretacji świetnego Piotra Witkowskiego to chłopak jakich wielu. Przez całe życie działający na granicy z prawem, zmagający się z demonami, używkami, z kompleksami; ale i starający się opisać wszystkie zmagania w tekstach, w wykrzyczanych, wyrapowanych protest songach. Chada jak wielu przed nim i po nim artystów ulicznych, był prawdziwkiem, niósł szczery przekaz, zarażał nim fanów, którzy w poplątanym losie swojego idola odnajdywali własne słabości, albo przeczucie tych słabości. „Proceder” nie jest filmem doskonałym, brakuje ostrzejszych cięć montażowych, wnikliwszej psychologii bohaterów – zwłaszcza postaci drugiego planu wydają się ulepione ze stereotypów i klisz, twórcom udało się jednak opowiedzieć coś ważnego o wciąż nieskonsumowanej artystycznie rzeczywistości późnych lat transformacji. Pod względem socjologicznym film braci Węgrzyn tłumaczy wiele z dzisiejszych podziałów na Polskę A, B (i resztę alfabetu). W tym podziale, celnie odmalowanym w „Prowokatorze”, oglądamy początek erozji, pogardę bogatszych dla słabszych, i budzącą się nienawiść będącą odpowiedzią dla tych, którzy rozczarowali, którzy szydzą. Wielkomiejskie nowobogackie marzenia kontra zmęczone oczy matki Chady (świetna Ewa Ziętek) po kolejnych nadgodzinach w szpitalu. Wielki proceder rozwarstwienia. Raper staje się w tym konflikcie ludowym trybunem. Krzyczy swój bunt, a czasami – jak Chada – krzyczy własną rozpacz. Usłyszmy ten krzyk.

Łukasz Maciejewski

zmodyfikowano  6 lat temu  »  
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ