koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!
zmodyfikowano  5 godzin temu

Tarabumba! Ale Cyrk...

Kraków »
CO jest GRANE » 55 wyświetleń od 20 lutego 2026

Reżyseria: Magdalena Miklasz-Turna

Lalki: Olga Ryl-Krystianowska Scenografia, kostiumy: Marta Śniosek-Masacz Muzyka: Anna Stela Aranżacje: Ignacy Matuszewski Choreografia: Marta Bury Reżyseria światła: Monika Stolarska Asystent reżyserki światła: Krzysztof Dziedzic Konsultacje wokalne: Jarek Oberbek Asystent reżyserki: Lech Walicki Produkcja: Anna Ratkowska-Filipowicz Inspicjenci: Krzysztof Karaś, Marek Stawowczyk

występują: Paweł Kuźma (Bambino), Diana Jędrzejewska (Nuda), Jakub Popławski (Dyrektor Cyrku), Paweł Mróz. (Pudel), Adam Godlewski (Papuga), Lech Walicki (Słoń), Małgorzata Hachlowska (Viola), Zbigniew Kozłowski (Osiłek), Jarosław Oberbek (Lew, Treser I), Andrzej Kopczyk (Treser II), Jagoda Jasnowska (Połykacz ognia, Biała Myszka, Księga skarg i zażaleń), Bartłomiej Olszewski (Połykacz ognia, Bambino II), Katarzyna Kopczyk (Biała Myszka, Krakowska malkontentka), Dominika Guzek (Szara myszka), Gabriela Oberbek (Świnka Lotta), Maja Spychaj-Kubacka (Duch klauna), Krzysztof Grygier (Krytyk cyrkowy), Iwona Olszewska-Watemborska (Trema), Olga Przeklasa (Krakowska malkontentka), Zuzanna Bah (Baletnica), Bartosz Watemborski (Baletnica (marionetka))

Tarabumba! Ale Cyrk… to współczesna wariacja na temat pierwszego spektaklu Teatru Groteska z 1945 roku – słynnego Cyrku Tarabumba w reżyserii Władysława Jaremy. Ale nie spodziewajcie się historycznej opowieści. Nasz spektakl to pełne fantazji i kolorów teatralne przeżycie – stworzone z myślą o dzieciach i ich wyobraźni, ale też o dorosłych, którzy wciąż pamiętają, jak to jest marzyć.

Scenariusz Marty Guśniowskiej, jednej z najbardziej lubianych autorek teatru dla dzieci i reżyseria Magdaleny Miklasz-Turny, znanej z mądrych i zaskakujących przedstawień, prowadzą nas przez niezwykły cyrkowy świat – pełen muzyki, śmiechu i wzruszeń.

Narratorem tej opowieści jest Bambino – trochę trefniś, trochę poeta, który ucieka przed Nudą. Nie taką zwykłą, jak nuda w trakcie długiej podróży czy w deszczowy dzień, ale tą większą – która zabiera chęć do działania i radość doświadczania codzienności. Bambino trafia do cyrku, który okazuje się nie być zwyczajnym miejscem. To cyrk, w którym każda postać ma swój problem i swoje wielkie marzenie: Słoń boi się Myszy tak bardzo, że tłucze wszystko dookoła, choć tak naprawdę bardzo ją lubi. Świnka Lotta uwielbia latać, ale boi się, że pewnego dnia utknie w armacie i już nie poleci. Połykacza Ognia, który dawniej był gwiazdą areny, przytłoczyła proza życia – dziś oddaje się gotowaniu i trochę tęskni za dawną magią cyrku.

W ten sposób powstaje opowieść o tym, że każdy ma prawo czuć, przeżywać, czasem się bać – i że dzięki bliskości i wyobraźni można odnaleźć nadzieję. Spektakl nie daje gotowych odpowiedzi, ale stawia ważne pytania – i zachęca dzieci, by szukały swoich. Starsi widzowie usłyszą tu delikatne echo legendarnego Cyrku Tarabumba, młodsi – odkryją, że teatr może być miejscem wspólnej zabawy, rozmowy i autentycznych emocji.

Tarabumba! Ale Cyrk… to zaproszenie do wspólnej podróży – przez śmiech i wzruszenie, przez dziwność i piękno. Bo nawet jeśli czasem pojawi się Nuda, to gdzieś niedaleko zawsze czeka inny, kolorowy świat – pełen przygód, uczuć i marzeń.

 

Główny bohater inspirowanego Cyrkiem Tarabumba dramatu Marty Guśniowskiej porywa mnie i mam nadzieję, że porwie także widzów, swoim niepohamowanym entuzjazmem, niewyczerpaną energią i niepoprawnym optymizmem. Dla mnie to spektakl o dojrzewającym artyście, ale też o ratowaniu wyjątkowego, unikatowego świata, pełnego różnorodności. Dla najmłodszych widzów prawdopodobnie będzie to spektakl o budowaniu przyjaźni, o miłości i o tym, że… „Nie porzuca się psa, nie psa…”. 

Tarabumba! Ale Cyrk… będzie i dla tych Krakusów, którzy pamiętają jeszcze słynną premierę państwa Jaremów i dla tych, którzy do teatru przychodzą być może po raz pierwszy. Wielowarstwowo, wielopoziomowo, magicznie – choć bez sztuczek, metafizycznie – choć bez filozofii, zabawnie – choć nie kabaretowo i wzruszająco – choć nie nazbyt poważnie, ale na pewno w oparach absurdu!

Magdalena Miklasz-Turna, reżyserka spektaklu



zmodyfikowano  5 godzin temu
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ