koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

INFORMACJA:

dla zakresu jest nie ma danych
dlatego przekierowano do zakresu BYŁO
dla zakresu jest nie ma danych
dlatego przekierowano do zakresu BYŁO
OK

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
zmodyfikowano  2 godziny temu

Szymborska. Kropki, przecinki, papierosy

Kraków »
CO jest GRANE » 428 wyświetleń od 17 maja 2026

Surrealistyczna, zmyślona opowieść w asyście całkiem prawdziwych wierszy to próba przyjrzenia się poetce, tak jak sama by tego chciała. Bez nadęcia, emfazy i sztucznej powagi.

Jest 3 października 1996, Dom Pracy Twórczej „Astoria”, Zakopane. Wisława Szymborska sama w pokoju, niczego nie podejrzewając, pisze wiersz. Dzwoni telefon. Pojawia się Kot. Poetka rozmawia z nim, ignorując natarczywy telefon. W końcu odbiera. Słucha, odkłada słuchawkę. (Dostała Nobla). Zamknięta w pokoju musi zmierzyć się z werdyktem, z przeznaczeniem, sławą i nieśmiertelnością. Ale Nobel to tylko pretekst do opowiedzenia czegoś więcej. O myślach Szymborskiej, uczuciach, pragnieniach, marzeniach, przyszłości i przeszłości. Pojawiają się postaci realne i nierealne. Student, w którym się kochała jako mała dziewczynka i opisała w wierszu „Śmiech”. Jest Kornel Filipowicz, Adam Włodek, Bohun, Andrzej Gołota, Nieujawniony Podmiot Liryczny z dość dziwną misją, no i powracający ciągle Kot.

zmodyfikowano  2 godziny temu
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ