koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
zmodyfikowano  2 godziny temu

Wypiór - NOC POEZJI 2026

Kraków »
CO jest GRANE » 101 wyświetleń od 17 września 2026

Kraków » ul. Św. Krzyża 14, 31-028 » NA MAPIE

Zbrodnia. Szok. Przerażenie. Ciekawość. 

Zbrodnia fascynuje - i fascynowała od zawsze, jako motyw przewijający się w literaturze od samego jej powstania. Być może to postewolucyjne dziedzictwo krwiożerczej małpy - gatunku zwycięzców, która zbudowała cywilizację na przelanej krwi innych istot. Istnieje też alternatywa, że motywuje nas sprawiedliwa potrzeba ukarania winnych, a tym samym zaprowadzenia powszechnej praworządności. Dylemat powyższy trudno jednoznacznie rozwiązać, podobnie jak trudno filozofom wszystkich pokoleń rozstrzygnąć, czy człowiek jest istotą z natury dobrą - czy może wręcz przeciwnie. Motyw zbrodni i przemocy od dawna obecny jest również w poezji.

Wielkim entuzjastą morderstw opisanych 13-zgłoskowcem był nie kto inny niż Adam Mickiewicz. Zafascynowany ludowymi podaniami i legendami, tworzył bohaterów mrocznych i pełnych wewnętrznych żądz — ludzi, którzy najczęściej nie potrafili oprzeć się swoim morderczym pragnieniom. Grzegorz Uzdański, autor utworu „Wypiór”, wykorzystuje ten fakt, czyniąc wielkiego wieszcza bohaterem zarówno współczesnego tekstu poetyckiego, jak i jego własnej twórczości. 

Uzdański czyni z Mickiewicza Wypióra - istotę nadprzyrodzoną znaną z podań starosłowiańskich i z utworów takich jak „Upiór” - żywiącą się krwią niewinnych ludzi i niezdolną dłużej płodzić poezji. Czy w XXI wieku - epoce racjonalizmu - jest jednak jeszcze miejsce dla wampira, czy ktoś jeszcze odczuwa choćby cień strachu? Nasze życie zdominował Netflix, joga, pilates, Instagram i ciągła gonitwa za awansem - nic więc dziwnego, że Marta i Łukasz, sublokatorzy Mickiewicza, uprzejmie użyczający mu ciasną przestrzeń własnej szafy, niewiele robią sobie z obecności wielkiego wieszcza. Zwyczajnie żyją, kłócą się i krzywdzą wzajemnie, wampira zauważając głównie w momentach, gdy sami próbują stworzyć choćby cień własnej, indywidualnej twórczości literackiej. Ucieczka od widma wielkiego wieszcza, a mówiąc szerzej, całego dziedzictwa romantycznego, wydaje się w tym kontekście niemożliwa, a narastająca frustracja wynikająca z niemożności zabrania własnego głosu prowadzi młodych do twórczej impotencji.

Utwór Uzdańskiego, mimo tematu wyjętego żywcem z XIX powieści grozy, jest więc realizacją myśli o wiele głębszych - próbą rozprawienia się z wszechobecnym w Polsce paradygmatem romantycznym. Pomimo obecności krwiożerczego upiora, prawdziwa zbrodnia rozgrywa się na poziomie subtelniejszym - ofiarą staje się kreatywność i zdolność do twórczego samostanowienia młodych pokoleń. Czy więc nie nastał czas, gdy powinniśmy postawić przed trybunałem sądu nie tyle Adama Mickiewicza, człowieka (wampira?) z krwi i kości, lecz raczej całą ideę, którą symbolizuje - nie poezję, lecz narosłą wokół niej ideologię?

Projekt zakłada prezentację utworu Grzegorza Uzdańskiego w charakterze otwartego czytania performatywnego.

zmodyfikowano  2 godziny temu
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ