koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
zmodyfikowano  7 lat temu

Patrząc zza krat

Kraków »
CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 10 848 wyświetleń od 1 stycznia 2007
  • od: 25 maja 2005, środa
    do: 3 lipca 2005, niedziela

Fotografie - Massimiliano Camellini

W 2001 r. serię fotografii Patrząc zza krat objęła swym patronatem włoska instytucja pod nazwą ENPA - Krajowy Instytut Ochrony Zwierząt.

Zdjęcia powstały w latach 1998-2000 w ogrodach zoologicznych we Włoszech i innych krajach Europy. Wystawiane fotografie tworzą galerię uwięzionych zwierząt, obnażając smutek ich sytuacji. Aby lepiej zobrazować utratę wolności, artysta stworzył rodzaj "kodu komunikacyjnego", w którym oskarżenie wyraża się w niemym języku zwierząt, a wszelkie bariery znikają na krótką chwilę otwarcia migawki.

Wprowadzenie do ekspozycji trzydziestu ośmiu czarno-białych fotografii Massimiliano Camelliniego stanowi tekst Charlesa-Henri Favroda, byłego dyrektora Musée de l'Elysée w Lozannie, wiceprezesa "Fondazione Fratelli Alinari" we Florencji, jednego z najznakomitszych europejskich histo-ryków fotografii.

Zwierzęta

Pierwsze fotografie zwierząt powstały, gdy tylko możliwe było rozwiązanie problemów, jakie stwarzała ich wyjątkowa ruchliwość.

Wykonywanie zdjęć tego rodzaju – rzadkich w epoce dagerotypu – stało się możliwe dzięki zastosowaniu techniki kolodionu i udoskonaleniu optyki obiektywów. W tej dziedzinie wyróżnił się młodszy z braci Nadarów ("Nadar Jeune"), zmuszony przez starszego do używania prawdziwego nazwiska, Adrien Tournachon, który od 1855 r. pracował dla Towarzystwa Zoologicznego. Uwieczniał na błonie światłoczułej przede wszystkim kozice będące darem algierskiego emira Abdela Kadera dla francuskiego ministra wojny, marszałka Vaillantowi. Tournachon fotografował także zwierzęta podczas Konkursu Rolniczego, zorganizowanego w ramach Wystawy Światowej w Palais des Champs- Elysées i powtórzonego rok później.

La Lumière" z 7 lipca 1856 r. donosiła: "Studio urządzono znakomicie. To obszerna wiata z prostokątnym wybiegiem, na którym obiekty pozują kolejno w jaskrawym świetle. Dwumetrowej wysokości, przykryta ciemnozielonym suknem palisada odgradza tę arenę i skrywa trud artysty przed wścibskim okiem przechodniów. W poniedziałek mieliśmy możliwość obserwować pracę artysty i ocenić trudności, jakie napotyka. W czasie naszej wizyty przyprowadzono wielkiego czarnego byka, trzymanego na postronku. Płytkę szklaną z warstwą światłoczułego kolodionu umieszczono w aparacie, gdy my tymczasem w oślepiającym słońcu, które powodowało błyskawiczne parowanie eteru, czekaliśmy, aż zwierzę choć na chwilę się uspokoi. Byk walił kopytami, ryczał, potrząsał ogromną głową. Wreszcie zręczny fotograf uchwycił chwilę między dwoma poruszeniami zwierzęcia. Moment ten, dosłownie dwie sekundy, wystarczyły aby powstało doskonałe zdjęcie. W ten sposób, mimo wszelkich trudności, Adrien Tournachon wykonał 14 nienagannie naświetlonych płytek w trakcie 16 prób podjętych pierwszego dnia. Dziś, we wtorek, liczba zdjęć wzrosła do ponad 40."

Uznałem, że ten cytat i powrót do źródeł fotografii, może posłużyć jako znakomity wstęp do przedstawienia prac Massimiliano Camelliniego – choćby dla uświadomienia artyście wysiłków podejmowanych przez pionierów fotografii. Zbyt wielu młodych fotografów ignoruje historię – ich historię. Gdy opowiadam o fotografii XIX wieku, często dostrzegam zdumienie rozmówców przywoływaniem tak odległych czasów.

Nie sposób dziś zliczyć fotografów świata zwierząt i specjalistycznych publikacji poświęconych tej dziedzinie. Niektórzy zajmują się wyłącznie przyrodą, proponując nowy punkt widzenia. Fotografują głównie w parkach narodowych, gdzie zagrożenie ze strony dzikich zwierząt można ograniczyć do minimum. Zdjęcia powstają także w hodowlach i ogrodach zoologicznych. To głownie tam powstają zdjęcia wykonane przez Massimiliano Camelliniego. Jego dzieła nie są efektowne – obrazują raczej tragedię niewoli i upokorzenie. Fotograf, który jako człowiek jest współwinny nieszczęścia zwierząt, relacjonuje zarazem ich niedolę. Z moralnym zaangażowaniem, ukazuje oderwanie od natury i zniewolenie. Za kratami lub nieprzekraczalnymi fosami wybiegów zwierzęta znajdują się pod nieustannym nadzorem człowieka lub, co gorsza, są przez niego dręczone. Nawet więźniów nie pozbawia się prywatności w tak dotkliwy sposób. Przesłanie Massimiliano Camelliniego jest według mnie niezwykle czytelne. Jego prace są jaskrawym dowodem na to, że zwierzęta umieszczono tam wyłącznie dla naszej przyjemności. Artysta nie podziela również toku rozumowania dyrektora ogrodu zoologicznego, który wierzy, że jego podopieczni winni mu wdzięczność za ocalenie przed okrutnymi prawami dżungli. Massimiliano Camellini, przeciwnie, uczy wolności.

Charles-Henri Favrod

Wstęp na wystawy: bilet normalny: 5 zł., ulgowy: 3 zł., grupowy: 2 zł. W każdą niedziele wstęp wolny.

zmodyfikowano  7 lat temu
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ