koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
CO JEST GRANE - wrzesień 2021 - nr 329Pierwsza symfoniczna trasa Narodowej Orkiestry Dętej
zmodyfikowano  9 lat temu

Rozmowy nocą

Kraków »
CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 18 419 wyświetleń od 1 stycznia 2007

reż. Karolina Szymczyk - Majchrzak

Kiedy człowiek boi się bliskości, miłości i odpowiedzialności rodzą się Rozmowy nocą. Prowadzone jak anonimowa gra towarzyska i handlowy flirt, zabijają zalążki rodzących się uczuć.

Młoda kobieta, Marysia, daje do gazety ogłoszenie, że poszukuje dawcy nasienia, ponieważ postanawia urodzić i samotnie wychować dziecko. Dawca powinien spełniać określone wymagania, lecz żaden związek z nim nie wchodzi w rachubę. Pewnej nocy dzwoni Marek...

Reżyseria: Karolina Szymczyk – Majchrzak

Scenografia: Urszula Czernicka

Występują:

Marysia – Ewelina Starejki

Marek – Jakub Bohosiewicz

Rozmowy nocą nie są sztuką autobiograficzną, ale powstały dzięki obserwacji dalszych i bliższych znajomych, czytaniu prasy, oglądaniu telewizji, słowem śledzeniu dzisiejszej rzeczywistości.

Wiele moich koleżanek to super dziewczyny. Są ładne, inteligentne, samodzielne, zaradne, ale nie mogą znaleźć nikogo bliskiego. Właściwie nie wiem z jakiego powodu? Oczywiście różni mężczyźni przewijają się przez ich życie, ale nie są odpowiednimi kandydatami na to, by cokolwiek z nimi tworzyć. Nie mówiąc już o zakładaniu rodziny, w której ma pojawić się dziecko. Często, to właśnie temat dziecka sprawia, że znikają (...).

Kobiety są niezależne i wydaje im się, że same wszystko mogą. Uważają, że w naszych czasach w słowie rodzina niekoniecznie mieści się słowo – ojciec.

Ale moją ideą nie było napisanie feministycznej sztuki. Wręcz przeciwnie, takie jej odebranie jest powierzchowne. Jako autorka stoję po stronie sympatycznego, uczciwego faceta, jakim jest Marek.

Myślę sobie raczej, że to antyfeministyczna historia o samotności i strachu przed bliskością. To także opowieść o źle pojmowanym poczuciu niezależności i samowystarczalności(...)"- Fragmenty rozmowy, której całość ukarze się w najbliższym wydaniu PREMIERY.

PREMIERA - 2 lutego, Scena na Sarego 7

zmodyfikowano  9 lat temu
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ