koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
CO JEST GRANE - Wrzesień 2021 - nr 329
zmodyfikowano  9 lat temu  »  

Dagerotyp. Tajemnica Chopina.

CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 1 460 wyświetleń od 8 kwietnia 2010

Warszawa » ul. Bracka 25 (róg Chmielnej) » NA MAPIE

  • 15 kwietnia 2010, czwartek
    » 10:26

Spotkanie autorskie z Lucyną Olejniczak.

Chopin obrazoburczo?!? Porozmawiajmy o tym!

Spotkanie z Lucyną Olejniczak, autorką powieści "Dagerotyp. Tajemnica Chopina" - 15 kwietnia, godz. 18:00, Sala Klubowa Traffic-Club, ul. Bracka 25, Warszawa.


Lucyna Olejniczak napisała powieść inną niż dotychczasowe publikacje dotyczące największego polskiego kompozytora. Literatka bardzo wnikliwie przejrzała dostępną literaturę, listy, wzmianki w prasie. Stworzyła nie tylko wiarygodny obraz świata, w ktorym żył Fryderyk. Odtworzyła rownież to, jaki Chopin był naprawdę. Obraz, ktory wyłania się z kart jej powieści jest zupełnie inny od tego, ktory oferowały nam wcześniejsze opracowania.

W odrożnieniu od poważnej literatury faktu, Olejniczak nie przedstawiła polskiego muzyka jako umierającego na suchoty, poważnego młodzieńca- starca, ktory potrafi myśleć jedynie o grze oraz o swym cierpieniu. Pokusiła się o zobrazowanie go takim, jakim był naprawdę. W 1832 r. (czyli w czasie, w ktorym toczy się akcja powieści) Fryderyk był przecież młodym, pełnym sił witalnych mężczyzną, ktory lubił używać życia, bawić się, pić alkohol. Co więcej flirtował z młodymi kobietami, ktore go ubostwiały i traktowały jak owczesnego idola. Emocje, ktore wyzwalały jego recitale można porownać do tych, ktore uwalniają koncerty wspołczesnym nam gwiazd rocka i pop.

Tego typu przedstawienie ikony, „narodowego skarbu" niektorym, zwłaszcza bardziej konserwatywnym czytelnikom może wydać się obraźliwie, kontrowersyjne i nietaktowne. Ale czy jest takie rzeczywiście? Czy pamiętanie o Fryderyku Chopinie jako o człowieku z krwi i kości jest czymś złym? Był genialny, ale czy przez to nie mogł mieć ludzkich słabostek? Większość Polakow wie, że pisał wspaniałe utwory muzyczne, ale czy ktoś pamięta o tym, że miał wspaniałe poczucie humoru

i lubił rozkochiwać w sobie młode panny? Czy znajomość takich detali z życia największego polskiego kompozytora sprawi, że będziemy go mniej cenić?

Zamykanie się w kolokwialnym już, trywialnym stwierdzeniu „Chopin wielkim kompozytorem był" jest niewystarczające. Mamy Rok Chopinowski - instytucje kulturalne organizują koncerty, spotkania, wystawy, w Warszawie utworzono nawet muzeum poświęcone Fryderykowi Chopinowi.

A może warto pokusić się o coś więcej? Bo czy takie prezentacje sylwetki i tworczości kompozytora rzeczywiście zachęcą młodych ludzi do prawdziwego poznania go i pokochania jego muzyki?

Przywoływanie, znanych z podstawowki, historii o Frycku i jego fortepianie jest z gruntu nudne i mało interesujące. Może przedstawienie Fryderyka Chopina jako idola, „dziewiętnastowiecznego Brada Pitta", sprawi, że kompozytorem zaczną interesować się bardzo młodzi ludzie? Bo przecież Chopin też był kiedyś cool.

bilety:

wstęp wolny

autor:
zmodyfikowano  9 lat temu  »  
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ