koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
zmodyfikowano  6 lat temu  »  

UŚMIECH MYANMARU - fotografie Krzysztofa Muskalskiego

CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 13 633 wyświetleń od 9 lipca 2013

Warszawa » ul. Bracka 25 (róg Chmielnej) » NA MAPIE

  • od: 9 lipca 2013, wtorek
    do: 8 sierpnia 2013, czwartek

UŚMIECH MYANMARU Myanmar, dawna Birma, niegdyś jeden z najpotężniejszych krajów Azji Płd.-Wsch. Jedna z najstarszych kolebek ludzkości, której historia sięga kultury anyathijskiej sprzed 400 000 lat p.n.e. Przechodząc wzloty i upadki, kraj ten rozwijał swoja kulturę, tradycje, znaczenie w regionie. Swój „złoty wiek” miał przed tysiącem lat, kiedy to Zjednoczone Królestwo Myanmaru ze stolicą w Bagan opływało w bogactwa. Ostatni okres historii niestety nie był zbyt łaskawy dla Myanmaru – kolonialne rządy Brytyjczyków, okupacja japońska czy izolacja kraju w świecie wynikająca z wojskowych rządów. Wydaje się jednak, że izolacja tego wyjątkowego kraju ma się ku końcowi. Myanmar małymi krokami podąża ku demokracji, rozwija się gospodarka, również w sektorze prywatnym. Coraz częściej, choć nie masowo, przyjeżdżają tu turyści. I zwykle oczarowani są tym krajem. Niespotykaną otwartością i serdecznością jej zwykłych mieszkańców, urodą krajobrazu, wspaniałymi zabytkami. A Myanmar ma się czym pochwalić. W stolicy kraju Yangonie znajduje się największa stupa świata Szwedagon pokryta 9 tonami złota i setkami drogocennych kamieni. Dawna stolica Bagan szczyci się największym blisko 3-tysięcznym skupiskiem świątyń. Jezioro Inle zachwyca swoim krajobrazem, „jednonożnymi rybakami”, pływającymi polami pośród wiosek na palach. Liczne, nierzadko wyrzeźbione w drewnie klasztory dają możliwość obcowania z niepowtarzalnym klimatem mistycyzmu. To tylko niektóre z wielu skarbów Myanmaru. Ale chyba jego największym skarbem jest rzadko już spotykany gdzie indziej, uśmiech jego wielu mieszkańców – mimo wciąż trudnego położenia - naturalny, życzliwy i nie komercyjny. Oby jak najdłużej trwał na ich twarzach… Krzysztof Muskalski

autor:
zmodyfikowano  6 lat temu  »  
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ