koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
CO JEST GRANE - Marzec 2019 - nr 301KAMERALIŚCI_WIOSENNA_ZMIANARybnicki Festiwal Podróżników KARAWANA Rybnik 6-7 kwietnia 2019 r.
zmodyfikowano  2 lata temu

LAM -premiera płyty

CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 4 776 wyświetleń od 22 września 2016

Organizatorzy: Program 2 Polskiego Radia i Toinen Music

Wykonawcy:
LAM:
Wacław Zimpel - klarnet, klarnet altowy, klarnet basowy, loop station, delay
Hubert Zemler - perkusja, metalofon, syntezator
Krzysztof Dys - fortepian, organy

Podczas koncertu zespół zaprezentuje kompozycje ze swojej debiutanckiej płyty LAM, która pod koniec września ukaże się nakładem krakowskiej wytwórni Instant Classic w formie płyty CD i winylowej.
Na czele tria LAM stoi uznany klarnecista i kompozytor Wacław Zimpel. Muzycy, którzy wraz z nim tworzą zespół to pianista Krzysztof Dys oraz perkusista Hubert Zemler.

„Po rozwiązaniu Hery, przez dłuższy czas nie miałem working bandu. Miałem tylko składy międzynarodowe, z którymi nie byłem w stanie grać tak często jak bym chciał. Tak narodziła się potrzeba stworzenia zespołu, z którym mógłbym intensywnie pracować. Zaprosiłem do współpracy muzyków, którzy przebyli podobną drogę muzyczną do mojej. Wszyscy od dziecka studiowaliśmy muzykę klasyczną, graliśmy jazz, następnie otwierając się na wiele innych stylistyk. Myślę, że dzięki temu, w podobny sposób rozumiemy pojęcia dotyczące materii muzycznej" -- opisuje historię LAM Wacław Zimpel.

Utwory na „LAM" powstały parę miesięcy przed materiałem na solowy album „Lines", który ukazał się na początku 2016 roku.

„Na LAM posługujemy się dłuższymi formami, charakterystycznymi dla muzyki transowej" -- tłumaczy Zimpel. "W tym przypadku kluczowy jednak okazał się etap postprodukcji, który przeniósł LAM na nowe terytoria, ciągle pewnie przywołując idee minimalistów z lat 60. i 70., ale już tylko jako daleką reminiscencję. Myślę już dużo o kolejnej odsłonie LAM, w której będziemy rozwijać podejście do brzmienia zainicjowane przez mojego producenta -- mooryca".
Przed wejściem do studia zespół spotkał się kilka razy na improwizowanych sesjach.
„Nagrywałem te spotkania i zastanawiałem się w jaką stronę pójść w kompozycji. Utwory przyniosłem dopiero do studia, więc mieliśmy do nich bardzo świeże podejście, charakterystyczne dla pierwszego momentu obcowania z materiałem. Spędziliśmy trzy dni w łódzkim Tonn Studio, moim ulubionym analogowym studio nagraniowym. Jest to niezwykłe, bardzo inspirujące miejsce, w którym można uzyskać głębokie skupienie na pracy. Większość ścieżek nagrywaliśmy na taśmę.
Ponad rok później, ścieżki z sesji dostał mooryc, który wzbogacił je o elektronikę i nadał albumowi ostateczny kształt i brzmienie" -- wspomina Zimpel.

Rola mooryca w procesie powstawania LAM jest co najmniej nietuzinkowa.
„Zaproponował brzmienia i przestrzenie, które mocno zmieniły pierwowzór materiału. Po tych ingerencjach bardzo naturalne okazało się wydzielenie pierwszej i ostatniej części albumu jako oddzielnych tracków, mimo że płynnie łączą się z resztą materiału. Postanowiliśmy również podzielić ostatni najdłuższy utwór znacznikami czasowymi, żeby w łatwy sposób można było rozpocząć słuchanie od różnych charakterystycznych miejsc" -- tłumaczy jego udział Wacław Zimpel

zmodyfikowano  2 lata temu
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ