koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!
zmodyfikowano  godzinę temu

Karnawał Warszawski

CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » CO JEST GRANE » » 673 wyświetleń od 8 lutego 2026
  • 11 lutego 2026, środa
    » 19:00

Autor tekstu: Cyryl Danielewski

Reżyseria i adaptacja: Sławomir Narloch Muzyka: Jakub Gawlik Scenografia: Martyna Kander Kostiumy: Anna Adamek Światło: Karolina Gębska Przygotowanie wokalne: Magdalena Czuba Choreografia: Michał Cyran Asystentka reżysera: Kalina Jankowiak Asystentka choreografa: Ewa Mociak

występują: Helena Englert, Magdalena Smalara, Agnieszka Skrzypczak, Julia Kamińska, Barbara Kurdej-Szatan, Kacper Kuszewski, Artur Chamski, Maciej Pawlak, Marek Zawadzki, Krzysztof Szczepaniak

Zapraszamy Was do podróży w czasie po zapomnianym wodewilowym gatunku. Po Warszawie z początku XX wieku. Po najpopularniejszych balach karnawałowych wielkiego miasta, w którym trwa nieustanna społeczna maskarada, walka o marzenia i miłość. Uwikłani w karnawał, który nigdy się nie kończy, chcemy Wam powiedzieć: oddajcie się żywiołowi przebieranek, pożyjcie przez chwilę nieswoim życiem, wybierzcie sobie w kim się dziś, chociaż na chwilę, zakochacie.

Być może Włochom świat zawdzięcza przede wszystkim ekspres do kawy i lody, a
Francuzom składany parasol. Ale Warszawa ma u nich dług za coś jeszcze: pierwsi dali jej ideę karnawału w maskowej odsłonie, drudzy spopularyzowali pomysł tak, że warszawskie maskarady – od czasów Księstwa Warszawskiego przez kolejne sto lat – nie ustępowały ponoć balom Paryża i Berlina.

„Nie ma domu, w którym by od dziesiątej wieczór do ósmej rano nie drżały ściany i podłogi; (…) Nie ma właścicielki magazynu strojów damskich, której na klęczkach nie błagano by o kredyt…” – pisał Bolesław Prus w swoich Kronikach. Bo warszawski karnawał był już wtedy czymś dużo ważniejszym niż tylko ciekawą formą spędzania wolnego czasu. Przy jednym stole siadali tu przedstawiciele i przedstawicielki różnych grup społecznych. Arystokratka tańczyła z szewcem, pan dworu z służącą. Wszyscy podglądali, plotkowali i pożądali. Zamaskowani mężowie szukali dowodów zdrad małżonek, a matki ubogich panien na wydaniu okazji do ich zamążpójścia.

W „Karnawale warszawskim” – pisanym przez Cyryla Danielewskiego jako błaha komedia omyłek – jest podobnie: wszystko zaczyna się od chęci znalezienia dobrych życiowych partii, a bohaterowie wpadają w wir przebieranek.

– Dziś tańczymy inne tańce, ale między ludźmi dzieje się to samo: codzienna walka o status, miłość, kreowanie siebie i świata, uwikłanie w niekończący się karnawał – mówi Sławomir Narloch, reżyser naszej noworocznej premiery, która wraca na Dużą Scenę Komedii po 64 latach.

„Karnawał warszawski” 2024 będzie nie tylko czarno-białą podróżą po Warszawie z przełomu wieków oraz po zapomnianym gatunku scenicznym – wodewilu pełną gębą, widowisku muzycznym, ze śpiewem, tańcem i wartką akcją. To będzie opowieść o poszukiwaniu miłości i akceptacji w wielkich miastach. Zajrzymy na warszawskie bale, rauty i do nocnych klubów.

W naszym wskrzeszonym wodewilowym „Karnawale…” usłyszycie oryginalne melodie we współczesnych, pełnych nowej energii, aranżacjach Jakuba Gawlika. Inspiracji ruchowych i tanecznych szukaliśmy w tańcach przedwojennej Warszawy i tańcach ludowych. Bo stolica jest nieblaknącym tłem całej opowieści. Ale jaka to Warszawa? Może grająca rolę wielkiego miasta, do którego ludzie przyjeżdżają spełniać marzenie o lepszym, pełniejszym i szczęśliwszym życiu? A może metafora krainy, która daje anonimowość, ale każe za nią płacić powierzchownymi relacjami? A może po prostu świat, w którym chodzi o to, żeby kochać i być kochanym…?

zmodyfikowano  godzinę temu
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ