koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

INFORMACJA:

dla zakresu jest nie ma danych
dlatego przekierowano do zakresu BYŁO
dla zakresu jest nie ma danych
dlatego przekierowano do zakresu BYŁO
dla zakresu jest nie ma danych
dlatego przekierowano do zakresu BYŁO
OK

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
zmodyfikowano  3 godziny temu

ALPHA WOLF

CO jest GRANE » 603 wyświetleń od 31 marca 2026

Współczesny metalcore w najlepszym wydaniu Australijczycy z Alpha Wolf przyjadą 24 października z nową płytą do klubu Hybrydy w towarzystwie Psycho-Frame, Fox Lake i Diamond Construct. Tego wieczoru nie zwolnicie ani na moment.

Pochodzący z Australii Alpha Wolf od ponad dekady konsekwentnie budują swoją pozycję na scenie nowoczesnego metalcore’u, łącząc brutalność z chwytliwymi, ale też nieoczywistymi strukturami. Przełomowy „A Quiet Place To Die” przyniósł im nominację do ARIA Awards, a wydany w 2024 roku „Half Living Things” tylko podkręcił tempo.
Zespół ma za sobą trasy u boku Motionless In White czy Knocked Loose oraz występy na festiwalach pokroju Knotfest, dzieląc scenę m.in. ze Slipknot, Megadeth czy Parkway Drive. Do Polski przyjadą z nowym materiałem i w, jak zwykle, miażdżącej formie.

Psycho-Frame reprezentują najbardziej bezkompromisowe oblicze deathcore’u - ich debiutancki album „Salvation Laughs in the Face of a Grieving Mother” to czysta destrukcja, nad którą Amerykanie mają pełną kontrolę. Łączą klasyczny amerykański ciężar z nowoczesną agresją, tworząc brzmienie pełne chaosu i gniewu. To ekipa, która nie bawi się w półśrodki i na scenie słychać to od pierwszej sekundy.

Fox Lake z Denver mieszają nu metal, hardcore i metalcore, dorzucając do tego potężny groove i uliczną energię. Na wydanym przez wytwórnię MNRK albumie „New World Heat” budują napięcie nie tylko riffami, ale też flow i wyczuciem dynamiki. To granie, które równie dobrze sprawdza się na słuchawkach, jak i w środku rozkręconego moshu.

Diamond Construct to z kolei dowód na to, jak szeroko można dziś rozciągnąć ramy metalcore’u. Ich muzyka balansuje między elektroniką, ciężarem i przebojowością. Po „Angel Killer Zero” i singlu „Discarder” nie zwalniają tempa, a koncerty tylko potwierdzają, że to jeden z najbardziej energetycznych zespołów swojej sceny.

zmodyfikowano  3 godziny temu
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ