koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

INFORMACJA:

dla zakresu jest nie ma danych
dlatego przekierowano do zakresu BYŁO
OK

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
zmodyfikowano  6 godzin temu

Requiem dla snu

CO BYŁO GRANE » CO jest GRANE » 799 wyświetleń od 17 kwietnia 2026

Warszawa » pl. Defilad 1 PKiN (wejście od ulicy Marszałkowskiej) 00-901 Warszawa » NA MAPIE

Reżyseria: Jakub Skrzywanek

Scenariusz / adaptacja: Jakub Skrzywanek, Jan Czapliński Dramaturgia: Jan Czapliński Muzyka: Marcin Masecki Scenografia: Grzegorz Layer Kostiumy: Lila Dziedzic Choreografia: Karolina Kraczkowska Światło: Jacqueline Sobiszewski Video: Natan Berkowicz Asystentka reżysera: Bazhena Shamovich Koordynacja scen intymnych: Krystyna Lama Szydłowska Kierowniczka produkcji: Monika Balińska

występują: Ewelina Żak, Marta Zięba, Rob Wasiewicz, Daniel Dobosz, Magda Grąziowska (gościnnie), Juliusz Chrząstkowski (gościnnie), Anna Radwan-Gancarczyk (gościnnie), Adam Nowojczyk (gościnnie)

Spektakl na podstawie powieści Huberta Selby’ego pod tym samym tytułem
Koprodukcja: Narodowy Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie

Powieść amerykańskiego pisarza Huberta Selby’ego ukazała się w 1978 roku. Wtedy traktowana była jak fantazja o życiu na krawędzi, o dystopijnym świecie, w którym uzależnienie od środków stymulujących, jest realizacją postulatu przyspieszenia za wszelką cenę. Pisano o tym utworze, że opisuje granicę, która nigdy nie zostanie przekroczona, że na takim dopingu nie będzie dało się żyć.

Reżyser Jakub Skrzywanek czyta „Requiem dla snu” jak opis współczesności:

Wszyscy coś ćpamy. Jesteśmy samotnymi istotami, które przez większość swojego życia cierpią na nierozumienie, lęk, wykluczenie.
Możemy szukać bliskości i relacji, które na końcu pokażą nam jak skrajnie nieszczęśliwi jesteśmy. Możemy się łudzić, że odwaga, złość, czy walka pomogą nam się z tego wyrwać.
Smutna prawda jest taka, że jedyne co naprawdę może nas ocalić to: praca, sex, dragi, nasze piękne doskonałe ciała i zachwyt nad tym jacy jesteśmy.
Jaka to piękna i ekscytująca wizja,
być wreszcie dla siebie.
Zasnąć i już nigdy się nie obudzić.

Czy rzeczywistość prześcignęła awangardową dystopię?

zmodyfikowano  6 godzin temu
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ