koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

INFORMACJA:

dla zakresu jest nie ma danych
dlatego przekierowano do zakresu BYŁO
dla zakresu jest nie ma danych
dlatego przekierowano do zakresu BYŁO
OK

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
zmodyfikowano  31 minut temu

Na Boku

CO BYŁO GRANE » CO jest GRANE » 3 560 wyświetleń od 16 lipca 2026

Warszawa » aleja Solidarności 93 » NA MAPIE

Różne rzeczy można w życiu robić na boku... Można na boku spać, pracować, a podobno nawet romansować. W podwarszawskim Konstancinie bokiem można uciec od kłopotów albo wejść do świata, który rozbawi do łez nawet najbardziej spionizowanych.

Helena (Karolina Chapko/Ilona Janyst) to autorka tanich romansów, która postanawia sprawdzić jak jej literackie fantazje smakują w praktyce. Razem z Gracjanem (Marcin Korcz/Stefan Pawłowski), niebywale przystojnym choć niespełnionym aktorem, decydują się napisać nowy rozdział „ballady o niewierności". Choć miłosna powieść godna  jest „Bestsellera Empiku” kochankowie – jak to w życiu – robią wszystko, aby pozostała w ukryciu. 

W pełnej konspiracji i teatralnym kostiumie Gracjan skłonny jest do poświęceń, lecz elitarne grono konstancińskiej publiczności, postanawia docenić jego kunszt w pełnym blasku reflektorów. Z nagrodą „Gospodyni Miesiąca” zjawia się nieperfekcyjny radiowiec (Andrzej Andrzejewski/Tomasz Dutkiewicz), a osiągnięcia pary w dziedzinie sztuki abstrakcyjnej, docenia nawet wścibska sąsiadka i jednocześnie była żona obecnego męża (Daria Widawska). Obojętny na artystyczne doznania nie pozostaje też odkręcony hydraulik (Bogdan Kalus/Rafał Szałajko), ale aby spełnić wygórowane oczekiwania przepełnionego wizją reżysera (Mariusz Zaniewski/Piotr Miazga), para musi się mocno napracować. 

„Na boku” w reżyserii Tomasza Dutkiewicza to bezczelnie zabawna farsa w gwiazdorskiej obsadzie, w której dzwonek do drzwi nie milknie, a każde ich otwarcie grozi obyczajową katastrofą. Gwarantowane  jest jednak, że głośnych recenzji tej zamaskowanej sztuki kochania będzie wiele, bo w Konstancinie wygadany jest nawet pies.

zmodyfikowano  31 minut temu
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ