koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
zmodyfikowano  5 godzin temu

Fidgets, scenariusz, reżyseria i choreografia: Gruba i Głupia

CO jest GRANE » 150 wyświetleń od 10 sierpnia 2026

Warszawa » ul. Emilii Plater 31 » NA MAPIE

Sensoryczny seans spirytystyczny, podczas którego Gruba i Głupia wywołują duchy matczynych układów nerwowych.

Gruba i Głupia to duet reżysersko-dramaturgiczno-choreograficzno-performerski tworzony przez Patrycję Kowańską i Dominikę Knapik. Praktyka duetu wyrasta z figury współczesnej błaźnicy – performerki, która poprzez humor, groteskę i autoironię podważa obowiązujące normy społeczne i teatralne. W centrum ich twórczości znajduje się polityczność ciała: ciało jako miejsce, w którym zapisują się relacje władzy, ekonomia, płeć, choroba i wykluczenie. Prywatne doświadczenia stają się u nich punktem wyjścia do opowieści o szerszych zjawiskach społecznych.

Czym jest fidget? To drobny, powtarzalny ruch ciała albo niewielki przedmiot poruszany w dłoni, pomagający regulować napięcie i uwagę. Ręce zajmują się czymś małym, podczas gdy reszta człowieka próbuje pozostać przy tym dużym, co właśnie się dzieje. Fidget jest także pętlą: ruchem, który wraca, choć pozornie prowadzi donikąd. Od Freuda powtórzenie nie oznacza jednak zwykłego odtwarzania przeszłości. To raczej sposób, w jaki przeszłość działa w teraźniejszości: powraca w geście, napięciu, przejęzyczeniu, sposobie reagowania. Czasem zamiast pamiętać, powtarzamy. Czasem zanim zdążymy przemówić własnym głosem, mówi już przez nas język innych.

Akcja spektaklu rozgrywa się gdzieś pomiędzy podcastem, intymną rozmową i próbą skontaktowania się z tym, co zostało w nas zapisane wcześniej, niż zdążyłyśmy to nazwać. Do procesu zaproszone zostały kobiety w różnym wieku będące w spektrum neuroróżnorodności. Ich twarze, głosy i rodzinne historie tworzą wielogłos tego, co przez lata przekazywane było bez diagnozy, instrukcji i właściwej nazwy. Co właściwie dziedziczymy? Temperament, sposób reagowania, rytm mówienia, napięcie ciała, skłonność do chaosu? A może także wstyd, rodzinne powiedzenia i sposoby radzenia sobie z codziennością? Wraz z tymi pytaniami do rozmowy niepostrzeżenie wchodzą matki: jako wspomnienie, podobieństwo, źródło irytacji i pierwsze osoby, przy których układ nerwowy uczył się świata.

zmodyfikowano  5 godzin temu
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ