koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
zmodyfikowano  2 dni temu  »  

Bal u Salomona

CO jest GRANE » 22 wyświetleń od 26 sierpnia 2026
  • 12 września 2026, sobota
    » 19:00

Andrzej Pieczyński sięga po jeden z najbardziej hermetycznych i osobistych utworów Konstanty Ildefons Gałczyński — twórcy, który jak mało kto potrafił zamieniać słowo w surrealistyczny spektakl wyobraźni. To tekst niezwykle zawiły, nasycony metaforami, pełen zaskakujących skojarzeń i językowych fajerwerków, balansujący na granicy absurdu i poetyckiej precyzji.

W latach trzydziestych ubiegłego stulecia, Natalia - żona Gałczyńskiego, przypomina Konstantemu, jego własny - opowiadany jej kilka lat wcześniej - niezwykły sen. Gałczyński zamyka się w gabinecie i w ciągu kilkudziesięciu godzin powstaje poetycki zapis sennego przeżycia. ​

Szkic ten – „niepohamowany strumień liryczny”, przenosi nas do sal fantastycznego pałacu, na bal wydany przez Salomona. Charyzmatyczny król zaprasza, ale się nie pojawia. Służby pałacowe witają gości i oprowadzają ich po mieniących się przepychem pałacowych wnętrzach. Wszędzie wyczuwa się obecność gospodarza, słychać jego głos, ale spotkanie… dziwnie, nie następuje. Gości ogarnia fala dręczących oczekiwań. Muzyka, wyrafinowane zapachy i alkohole, wzmagają tęsknotę, rozbudzają wyobraźnię. Zebrani zaczynają być świadkami tajemniczych zdarzeń. Każdy z gości marzy o spotkaniu z Salomonem – bądź co bądź jednym z najmędrszych ludzi – Salomonem, który zapewne zna odpowiedź na wszystkie nurtujące ich, a zapewne i nas, pytania...

Czas upływa, goście zatapiają się w dźwiękach walca o Taorminie i w efekcie już nie wiedzą czy śnią, czy też są tylko postaciami w głowie śniącego cały ten bal twórcy.

A może bal jest rzeczywisty, a właśnie śniący go - nie?...

A może...

Artystyczna adaptacja przenosi widza w świat niedorzecznych sytuacji, błyskotliwego humoru i onirycznych obrazów, z których słynął Gałczyński — świat, gdzie logika ustępuje miejsca fantazji, a każde zdanie może być pułapką lub żartem. Nie przegap tej wyjątkowej okazji — kup bilet i zobacz klasykę w nowej, hipnotyzującej odsłonie!

autor:
zmodyfikowano  2 dni temu  »  
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ