koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
Od "abstrakcji" do abstrakcji / From "Abstraction" to AbstractionLA SERVA PADRONA / GIOVANNI BATTISTA PERGOLESIROCKOWIZNA - GDAŃSK, POZNAŃ, WROCŁAW, KATOWICE, KRAKÓW
zmodyfikowano  10 lat temu

FEDRA opera ALPHA KRYONIA XE balet

CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 19 672 wyświetleń od 1 stycznia 2007
  • 7 maja 2006, niedziela
    » 19:15
  • 5 maja 2006, piątek
    » 19:15

Cykl – Terytoria

FEDRA Dobromiła Jaskot

  • Opera w jednym akcie (2005)
  • Polska wersja językowa
  • Dyrygent – Wojciech Michniewski
  • Reżyseria – Maciej Prus
  • Scenografia – Paweł Wodziński

Obsada: Agata Zubel (Fedra), Karol Bartosiński (Hipolit), Wiesław Komasa, Mariusz Bonaszewski (Tezeusz)

Chopin Academia Orchestra

gdzie jesteś / bardzo cię pragnę / dlaczego tak boli – krzyczy w samotności Fedra. Krzyczy, bo cierpi, bo kocha niemożliwą miłością Hipolita. Fedra jest żoną Tezeusza. Tezeusz jest ojcem Hipolita. Fedra kocha więc syna swojego męża.

W samotności odzywa się Hipolit. Jest w dziwnym stanie, w jakimś zawieszeniu, nie wiedząc, kim jest, czego pragnie.

Wreszcie dochodzi do spotkania. Fedra nie wytrzymuje. Wybucha. nie dotykaj mnie / nie mów do mnie / zostań przy mnie / dotknij mnie / proszę cię / kocham cię. Hipolit nie wie, co robić. Chce poznać przyczyny, zahamować rosnące napięcie. Ale namiętność staje się nie do wytrzymania.

Nagle pojawia się Tezeusz.

Fedra z Hipolitem próbują jeszcze rozmawiać, ale każde słowo wywołuje ból, spazm, rozpacz. Fedra rozmawia też z Tezeuszem, ale każde słowo mówi o obcości, oddaleniu.

Hipolit zostaje sam. Doświadczył siebie i teraz chce to nazwać.

Fedra też zostaje sama. Nie potrafi zebrać myśli. Każde zdanie jest pojedynczym słowem, każde słowo jest osobne, rozerwane. W strzępach. Jakby wszystko się rozpadło...

Pełny tekst libretta dostępny w programie do spektaklu.

ALPHA KRYONIA XE Aleksandra Gryka

  • Balet według opowiadania Stanisława Lema (2003)
  • Libretto – Aga Mazur
  • Choreografia – Jacek Przybyłowicz
  • Dyrygent – Wojciech Michniewski
  • Scenografia – Paweł Grabarczyk
  • Światła – Istvan Juhos-Putto

Obsada: Marta Czerniawska, Małgorzata Dorosiewicz, Dagmara Dryl, Karolina Jupowicz, Magdalena Krawczykowska, Dominika Krysztoforska, Katarzyna Lewandowska, Małgorzata Marcinkowska, Anna Nowak, Milena Onufrowicz, Magdalena Rymar, Magdalena Zielińska, Jacek Tyski, Karol Urbański

Chopin Academia Orchestra

Zapisaną w muzyce Oli Gryki futurystyczną wizję pewnego świata można w bardzo różny sposób przełożyć na język ruchu i plastyki – otwiera bowiem wiele dróg interpretacyjnych, jest znakomitą inspiracją.

Można z niej wyczytać opowieść o powstawaniu świata. Oto grupa jakichś istot – niekoniecznie ludzkich, ale na pewno myślących i zdolnych do przeżywania emocji – buduje od podstaw swoją małą cywilizację. Powołują ją do życia drobnymi czynnościami, podejmowanymi często w bardzo prostych działaniach: sadzeniu roślin, podlewaniu, porządkowania najbliższego otoczenia. To wszystko sprawia, że skłonni możemy być do odnoszenia tego, co dzieje się na scenie, do naszej rzeczywistości, naszego ziemskiego świata – ale bez jakichkolwiek ram czasowych lub przestrzennych.

To wszystko mogło (albo może) wydarzyć się zarówno w odległej przeszłości, jak i przyszłości, gdzieś obok nas, albo w zupełnie innej galaktyce. Może to historia cywilizacji, która dawno umarła. Może ta opowieść dopiero się zdarzy. Ważniejszy niż konkret czasoprzestrzenny jest znak, symbol, próba możliwie obiektywnego spojrzenia na pewne międzyludzkie zachowania w kontekście społecznym. Dlatego też tancerze są tylko elementami układanki, trybikami w pewnym mechanizmie, któremu podporządkowane są zarówno ich działania, jak i potrzeby.

Najbardziej interesujący staje się sam proces, choć cała opowieść spięta jest klamrą jednej postaci – nadrzędnej zarówno wobec tancerzy, jak i tego mechanizmu. Ta postać to Mag – nadrealistyczny, pozostający poza obrębem wszystkich rozgrywających się na scenie działań, a jednocześnie w pewien sposób je porządkujący. To swoisty mistrz ceremonii, jaką jest powoływanie do życia nowego świata, budowanie struktury i otoczenia pewnej społeczności w miejscu, którego lokalizacji nie sposób odgadnąć. Choćby na Kryonii...

zmodyfikowano  10 lat temu
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ