koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
zmodyfikowano  2 dni temu  »  

Wystawa akwareli Adama Papke zatytułowana "Autonomia akwareli"

Gdańsk »
CO jest GRANE » 169 wyświetleń od 31 sierpnia 2026

Gdańsk » Piwna 67/68 » NA MAPIE

  • od: 4 września 2026, piątek
    do: 27 września 2026, niedziela

⏰️ wernisaż 4 września 2026 r. godzina 18.00

🏠 galeria ZPAP Dom Liter ul. Piwna 67/68 w Gdańsku

⏰️ wystawa czynna 05-27.09.2026 r.

Adam Papke Absolwent Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy. W latach 1987 -1993 studiował na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu, kierunek artystyczno – pedagogiczny. W 1993 roku uzyskał dyplom w pracowni malarstwa prof.Mieczysława Wiśniewskiego.

Zajmuje się malarstwem sztalugowym, fotografią reklamową oraz projektowaniem graficznym. Specjalizuje się w technice akwareli – technice trudnej wymagającej sposobu natychmiastowego podejmowania decyzji w położeniu każdej plamy barwnej.

W tej jedynej w swoim rodzaju technice szuka wyrazu formy, która byłaby do niego przynależna. Uczestnik wielu wystaw zbiorowych prestiżowej rangi w zakresie techniki akwareli.

Brał udział w licznych plenerach oraz podróżach artystycznych w kraju i za granicą. Jego prace znajdują się w zbiorach muzeów oraz w kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą – Niemcy, USA, Kanada, Japonia, Hiszpania, Ukraina, Francja, Szwecja, Litwa, Peru, Norwegia, Włochy i Wielka Brytania.

Wiceprezes Stowarzyszenia Akwarelistów Polskich. Członek honorowy Accademia Internazionale dell' Acquarello Monza

Akwarela

Trudna, kapryśna, błędów mych łasa

Biegnę, by ją dogonić, a może tylko

Trzymać się jej blisko

Adam Papke

Adam Papke jest bez wątpienia jedną z najbardziej wyrazistych osobowości artystycznych wśród członków Stowarzyszenia Akwarelistów Polskich i to wcale nie dlatego, że pełni tam funkcję wiceprezesa, ale przede wszystkim z powodu przekonującej uczciwości artystycznej i oryginalności uprawianej przez niego sztuki. Artysta uprawia malarstwo sztalugowe i iluzjonistyczne, a ukochał przede wszystkim akwarelę – technikę niezwykle trudną i wymagającą, niezbyt popularną wśród współczesnych malarzy. Zajmuje się także projektowaniem graficznym, fotografią reklamową i wystrojem wnętrz. Adam jest synem Zbigniewa Papke – malarza, który od lat specjalizuje się w technikach akwarelowych. Od dzieciństwa więc obcował on ze sztuką i mógł obserwować ojca przy pracy. Zapewne tata miał duży wpływ na artystyczne wybory syna i z całą pewnością to właśnie od niego Adam uczył się malarstwa wodnego. Do inspiracji twórczością Papke seniora artysta chętnie się zresztą przyznaje. W malarstwie interesuje go pejzaż. Z pasją maluje zarówno dziką przyrodę jak i krajobrazy wiejskie, weduty czy urokliwe małe miasteczka, czasem przedstawiane w perspektywie z lotu ptaka. Często tworzy w plenerze. Malarstwo plenerowe stawia przed twórcą szczególne wymagania. Trzeba tu podejmować bardzo szybko decyzje i malować raczej wrażenia niż zastaną rzeczywistość, która wraz z wędrówką słońca szybko się przecież przeobraża. Zależnie od pory dnia zmieniają się relacje świetlne, układ cieni, przezroczystość powietrza, co ma wpływ na ostrość widzenia, a tym samym przemianie ulega atmosfera portretowanego miejsca. Adam tak opisuje proces twórczy:,,Obcując z naturą odczuwam wrażenia, które stanowią fundament do wyrażenia ogólnej wizji obrazu. Malowanie w plenerze to swego rodzaju polowanie, w którym zastane elementy pejzażu staram się scalić w nową jakość obrazu. Operuję akwarelą - techniką trudną, wymagającą natychmiastowego podejmowania decyzji położenia plamy barwnej. W tej jedynej w swoim rodzaju technice szukam formy wyrazu, która byłaby do mnie przynależna. Czerpiąc z natury tworzę skrót, pewną syntezę doznań, która oddala mnie od dosłownego portretu zastanej rzeczywistości. Malując kieruję się intuicją co sprawia, że efekt końcowy często wymyka się początkowej wizji, dając w zamian wrażenie błysku chwili radości tworzenia.” Twórczość Mistrza ciągle ewoluuje i nabiera coraz bardziej osobistego charakteru. Adam zaczął odchodzić od realistycznego przedstawiania świata widzianego i zmierzać ku ekspresji i malowaniu emocjami. Prace zyskują wymiar bardziej duchowy i symboliczny. Bezkresne, niemal nietknięte przez cywilizację krajobrazy, doliny z domami przypominającymi porozrzucane koraliki, góry pnące się ku niebu, łąki z pasącymi się krowami, małe miasteczka i wielkie metropolie artysta,,stwarza” na nowo, po swojemu i podporządkowuje je założeniom czysto formalnym. Konkret zostaje mocno przetworzony. Można odnieść wrażenie, że maluje on swój własny, wewnętrzny krajobraz, materializując tym samym idee stricte malarskie i estetyczne. Od wizji zamkniętych w ramy, linearnych i dopracowanych artysta przeszedł do kompozycji bardziej niejasnych i otwartych. Wyrafinowana kolorystyka z przemyślanymi akcentami mocnych barw jest świadomie ograniczana i stonowana. Adam Papke jest prawdziwym wirtuozem akwarelowego rzemiosła. W mistrzowski sposób posługuje się laserunkiem. Farby nakłada finezyjnie, z cudownym wykorzystaniem laserunków, przecierania i prześwitywania bieli papieru. Mięsiste, dosadnie mocne, wielowarstwowe, ciężkie plamy przechodzą w bardziej miękkie, płynne, lżej malowane. Zdecydowanie budowane, precyzyjnie odwzorowane kształty ulegają rozmyciu i przechodzą w sfumato. W niektórych akwarelach całość podporządkowana jest tonacji barwnej, w innych kolor pojawia się wyłącznie w celach kompozycyjnych. Ciepłe sjeny i ochry lub chłodne szarości ożywiane są akcentami barwnymi. Kolorystyka, często abstrakcyjna sprawia, że obrazy Adama stają się baśniowe, mityczne i przywodzą na myśl doskonałą ilustrację. W ciekawy sposób artysta maluje widoki miast, gdzie domy nawarstwiają się i,,pączkując” jeden na drugim sprawiają wrażenie futurystycznych projektów architektonicznych. Malarz celowo przy tym przedkłada perspektywę kulisową nad powietrzną. Obrazy stają się przez to bardziej płaskie, trochę brakuje w nich przestrzeni i powietrza, a to sprawia, że stają się nieco plakatowe w formie. To oczywiście zabieg celowy, wynikający z eksperymentów formalnych, refleksji i poglądów artysty. Gdy piszę ten tekst, obok mnie leżą pocztówki z reprodukcjami prac Adama, katalogi z jego wystaw, a na ekranie laptopa oglądam dziesiątki zdjęć z jego akwarelami. Narzuca mi się uporczywie taka oto myśl, że mamy do czynienia z akwarelami prawdziwego arcymistrza budowania nastroju i gry emocjami. Mimo tego, że interesuje go przede wszystkim szeroko rozumiany pejzaż, ważniejsze wydają się zjawiska atmosferyczne tworzące niepowtarzalny klimat tych obrazów. Natychmiast przychodzą mi do głowy skojarzenia z wybitnymi malarzami zjawisk przyrody: John Costable, William Turner czy Iwan Ayvazowsky. Podobnie jak u innego świetnego, współczesnego akwarelisty – Segeya Temereva, w pracach Adama Papke, niebo często zajmuje ponad połowę kompozycji. U obu mistrzów właśnie ono wydaje się być głównym bohaterem ich dzieł. Nie chodzi tu tylko o wielkość obszaru jaki zajmuje na obrazie, ale przede wszystkim o uwagę jaką obaj artyści przywiązują do jego przedstawienia. U wielu akwarelistów, niebo jest plamą barwną pełniącą jedynie rolę spójnika kompozycji i gamy kolorystycznej. Jednak u Adama Papke to właśnie jego płaszczyzna stanowi o sile oddziaływania pracy. Podejście do malowania nieba to moim zdaniem cecha najbardziej charakterystyczna i wyróżniająca Adama Papke spośród innych artystów pejzażystów. W wielu jego obrazach stanowi ono dominantę zarówno w kwestiach kompozycyjnych jak i poszukiwań oraz rozwiązań warsztatowych. Rzadko maluje je wykorzystując kolory lokalne. Częściej stosuje kolor kreacyjny, który dynamizuje kompozycję. Chmury maluje zdecydowanymi, ekspresyjnym pociągnięciami pędzla. Fantazyjne nieba z obrazów Adama emanują tajemnicą. Ciężkie, wielobarwne, dynamiczne wyglądają często groźnie i mogą budzić lęk i pokorę wobec żywiołu. Adam Papke to bez wątpienia jeden z czołowych polskich pejzażystów posługujących się techniką akwareli, dysponujący warsztatem, który może być przedmiotem zazdrości wielu malarzy. Tworząc swoje,,Rzeczywiste-Nierzeczywiste” kompozycje flirtuje między naturą a wyobraźnią. Bawiąc się wzajemnymi relacjami barw, szuka nie tylko koloru, ale także jego powidoków. Bada z dziecięcą ciekawością nieustannie zmieniającą się grę światła i cienia. Eksperymentuje i poszukuje nowych rozwiązań technicznych. Wydaje się być ciągle nienasycony artystycznie i spragniony nowych wyzwań. Demonstrując swoje kunsztowne malarskie sztuczki prowadzi własną grę z widzami i nieustająco ich zwodzi balansując między naturą i wyobraźnią, realizmem i abstrakcją romansując z tym co rzeczywiste i z tym co nierzeczywiste. Dariusz Płecha

Przejrzystość, w której widać głębiej Pejzaże Adama Papke są „otwarte”. Artysta dobrze rozumie znaczenie światła. Bliższe i dalsze plany subtelnie przenikają się, lekkość i zwiewność zarysowanych przestrzeni czaruje, wzrok skupiają swobodnie rozlane plamy, zwiastujące coś nurtującego, coś co może się jeszcze wydarzyć. To intryguje, bo nastrój tajemnicy nadchodzi łagodnie, niezauważalnie zaprasza w inną rzeczywistość. Przyglądając się tym akwarelom ma się nieodparte wrażenie, że przejrzystość plam kryje w sobie coś, co niekoniecznie związane jest ze światem przeniesionym z natury. Można przyjąć, że są tu różne plany skonstruowane z plam „realnych” i tych postrzeganych abstrakcyjnie. Wpatrując się z uwagą w rozlewiska barwnych terytoriów, możemy odnaleźć inny pejzaż niż ten, który zobaczyliśmy na początku. Abstrakcyjne podejście może tu wyłonić nową przestrzeń. To dobrze, bo swoboda skojarzeniowa nie powinna być poddawana żadnym rygorom. Zasugerowana dowolność, pozwala i pomaga twórczo wpatrywać się w kompozycję. Co z tego wynika? Trening dla wyobraźni? Załóżmy, że tak i przyjmijmy to jako estetyczne ćwiczenie. Jaki osiągniemy wynik, to już sprawa indywidualna. Pobudzony odbiorca znajdzie się między przestrzenią rozpoznaną i tą, którą musi odnaleźć w sobie. Wejść w to podwójne wnętrze oznacza coś nieoczekiwanego i wyzwalającego. Jest to odczucie, które nie potrzebuje słów, bo pozostaje tylko spontaniczną chwilą indywidualnej wizji. Pejzażowa głębia, niejako „aktywowana” przez malarza pozwala poczuć przestrzeń wewnętrzną, w dwóch etapach. Pierwszy to czytelny obraz świata natury z całym jego materialnym pięknem, i drugi gdzie sensualność zamienia się w inną kategorię, w której wyobraźnia odkrywa to, co nierzeczywiste. Realia świata widzialnego niekoniecznie muszą tu obowiązywać, bo przestały być rozpoznawalne. W takich sytuacjach uruchamia się w nas percepcja równoległa, możemy widzieć w pejzażu to, co kojarzymy i rozpoznajemy, jak również i to, co jawi nam się jako przestrzeń fantasmagoryczna, niemająca swojego odpowiednika w naturze. Z pewnością twórczość artysty opiera się na takim dualistycznym podejściu. W jakim pójdziemy kierunku? Jaką przestrzeń odkryjemy w obrazie? Trzeba się mentalnie otworzyć. Przecież każdy z nas widzi inaczej, wystarczy tylko podjąć wyzwanie, by znaleźć i poczuć własną projekcję. Rozbudzanie wrażliwości u widza, to szlachetne przesłanie malarskich zmagań, szczególnie dziś, kiedy kategoria piękna bywa deformowana. Jeżeli Adam Papke potrafi zaintrygować, to znaczy, że nie tylko opanował biegłość w operowaniu środkami artystycznego wyrazu, ale też osiągnął dojrzałość twórczą. Spontaniczne rejestrowanie swoich myśli „na czysto” w technice akwarelowej to szczególna i rzadka zdolność. W tej perspektywie wiele znaczy odnajdowanie w prostocie kunsztu natury. Jestem przekonany, że te obrazy są otwartymi oknami zwróconymi do świata, za którym tęsknimy. Jacek Soliński, I 2025

zmodyfikowano  2 dni temu  »  
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ