koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
KarnawałCO JEST GRANE - luty 2023 - nr 346ALICJA NFM
zmodyfikowano  10 lat temu

Lombardczycy na pierwszej krucjacie

Gdańsk »
CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 19 181 wyświetleń od 1 stycznia 2007
  • 17 września 2004, piątek
    » 19:00

Giuseppe Verdi

libretto: Temistocle Solera wg poematu Tommasa Grossiego

kierownictwo muzyczne: Janusz Przybylski, przygotowanie chóru: Elżbieta Wiesztordt, opieka reżyserska: Grzegorz Chrapkiewicz

Lombardczycy są czwartą operą Verdiego, a więc jedną z najwcześniejszych w jego dorobku. Powstała tuż po sukcesie Nabucca. Nic dziwnego, że Verdi, usiłując powtórzyć ów sukces, starał się stworzyć kompozycję podobną do poprzedniej. Nie brakuje więc w Lombardczykach wielkich scen chóralnych i dramatycznych spięć. Jest także piękny chór, przypominający słynny Va, pensieroNabucca. Skomplikowana akcja, mnogość postaci, spiętrzenie nieprawdopodobnych wydarzeń spowodowało, że opera składa się z ogromnej wręcz ilości arii, duetów i ansambli (scen zespołowych). Henryk Swolkień w monografii poświęconej Verdiemu, tak pisał o tej operze: 'Muzyka młodzieńczych oper Verdiego to jakiś koncentrat siły, w którym ryczą trąby, grzmią kotły, chóry skandują unisono [unisono – wykonywanie przez wszystkie głosy tej samej melodii] w marszowych rytmach. Bardziej stonowane środki nie są tu brane pod uwagę, a efekty nader często kłócą się z poczuciem smaku. Panuje wszechwładnie estetyka wypraktykowana w Busetto [mieście, w którym Verdi rozpoczynał muzyczną karierę] – głównym elementem jest kontrast, zestawienie płomiennego marsza i modlitwy, zamienianej co najwyżej na sentymentalną romancę. Nie ma też w Lombardczykach, jak w szeregu innych oper Verdiego, miejsca dla zwykłych ludzi. Muzyka wyraża miotające ich uczucia z brutalną nieraz, beethovenowską – tak, właśnie beethovenowską – siłą'.

Ciekawostką jest, że Verdi powierzył w tej operze dwie równorzędne partie głosom tenorowym (Oronte i Arvino). Działo się to w epoce, gdy w operze śpiewała zawsze jedna primadonna i tylko jeden tenor – gwiazdy i ulubieńcy publiczności, nieznoszący konkurencji. Tym samym Verdi sprowokował w Lombardczykach pojedynek tenorów.

Na mediolańskiej prapremierze 11 lutego 1843 Lombardczycy odnieśli ogromny sukces. Publiczność była zachwycona, widząc na scenie akcję rozgrywającą się w ich mieście, podobało się średniowieczne i orientalne tło. Ale nade wszystko temperaturę podnosiły aluzje do ówczesnej rzeczywistości. W postaciach uczestników krucjaty walczących z poganami widziano samych Włochów, którzy w owym czasie bili się o niepodległość z okupującymi ich kraj Habsburgami.

W roku 1847 Paryż zamówił u Verdiego nową operę. Kompozytor był wówczas jednak zajęty innymi zobowiązaniami. Zaproponował przeróbkę 'Lombardczyków. Musiał więc sam lubić to dzieło. Może też dostrzegał w nim jakieś niedostatki, które chciał naprawić. Wiedział też, że paryska publiczność lubi opery z kontekstem historycznym, w których roiło się od procesji, marszy, pochodów i efektownych dramatycznych scen z udziałem chórów i statystów. Przerobił operę, Lombardczycy zostali przemienieni na Francuzów, a tytuł opery z Lombardczyków na Jeruzalem. Tym razem sukces był o wiele mniejszy.

Wersja francuska już w roku 1848 została zaprezentowana w Warszawie. Była to pierwsza opera Verdiego, którą poznała polska publiczność.

Treść Akcja opery rozgrywa się w Mediolanie, Antiochia (miasto w Azji Mniejszej) i w okolicach Jerozolimy około roku 1096.

zmodyfikowano  10 lat temu
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ