koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
METROCO JEST GRANE - listopad 2022 - nr 343Konserwacja powozów z kolekcji muzeum w Łowiczu
zmodyfikowano  10 lat temu  »  

Limo

Słupsk »
CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 18 142 wyświetleń od 9 października 2009
  • 6 listopada 2009, piątek
    » 19:00

wieczór kabaretowy

Gdyby Quentin Tarantino mieszkał w Polsce i nosił dres - miałby szansę zostać członkiem grupy_ Limo. Humor _Lima to mieszanka obserwacji socjologicznych, przeplatanych absurdalnymi dialogami, w ktorych slang "z dzielni rodem" przykrywa erudycję skojarzeń i wnikliwą krytykę rzeczywistości. Grupa powstała w 1999 roku na bazie szkolnego kabaretu gdańskich licealistow. Od tamtej pory tworzy, ewoluuje i tworczym szturmem bierze wszystkie polskie sceny kabaretowe.

Skąd ta lapidarna nazwa? Otoż, podczas pierwszego programu kabaretowego zatytułowanego _Limoniada, _do mikrofonu podchodził Abelard Giza (przestraszony nieco, wszak to same początki) w ciemnych okularach i pytał figlarnie - "Dlaczego Limo"? Moment kulminacyjny... Wspomniany Abelard zdejmował okulary - widzom ukazywał się fioletowopodobny siniak podoczny - i mowił "Ot, tak nam coś strzeliło do głowy".

Limo tworzą:

Ewa Błachnio

Ewa jest jedyną kobietą w kabarecie, zatem w cuglach wygrywa wewnątrz- Limowe konkursy piękności. Rownież jako jedyna, wciąż wierzy w przydatność posiadania literek em, gie i er przed swoim nazwiskiem, a wiara ta ją pcha do studiowania na Uniwersytecie Gdańskim. Ewcia potrafi być stanowczą, zdecydowaną kobietą, a jednocześnie każda otrzymana maskotka, każdy ujrzany piesek czy kotek wywołują w niej nieposkromione pokłady czułości i radości. Twierdzi, że jest największą w historii świata fanką Macieja Maleńczuka i Raz Dwa Trzy. Ewa jest wporzo.

Abelard Giza

Osobowość wyjątkowa, o czym może świadczyć już same nazwisko i uroda orientalna. (Pozwolimy sobie wyjąć Wam z ust to pytanie i poświadczamy z ręką na sercu: tak, Abelard jest Polakiem i nie, nie ma jakichkolwiek korzeni w tym czy tamtym bliskowschodnim kraju). Lider. Kiedy nie pisze skeczow, pisze scenariusze filmowe. Kiedy nie pisze scenariuszow, kręci filmy na ich podstawie. Kiedy nie kręci, ogląda ktoryś ze swojej kosmicznej kolekcji dvd. A dzięki temu ma pomysły na kolejne scenariusze - lub skecze. Więc zasiada do pisania... Abelard jest wporzo.

Marcin Kulwikowski

Marcina, choćbyście nie wiadomo jak bardzo swych oczu nie wytężali, nie dostrzeżecie ani na plakacie, ani wśrod balonikow płynących w gorę ekranu. A to dlatego, że kiedy przygotowywaliśmy tę stronę i pompowaliśmy baloniki, Marcin przebywał w Portugalii. Wyjechał na rok, ale w sierpniu 2008 r. wrocił, i teraz występuje z nami rzadko - acz będzie występował częściej. I bardzo dobrze, bo wpływ Marcina na publiczność (a zwłaszcza na jej żeńską część) jest nie do przecenienia. Poza sceną gra na gitarze, zna się na komputerach lepiej od Billa Gatesa i jeździ na motocyklu. Czyli, jak się sami domyślacie: Marcin jest wporzo.

Wojciech Tremiszewski

Wysoooki. Silny taki, żeby sam mogł pręty w dłoni łamać - tylko po co. Pisze sztuki teatralne, reżyseruje i słucha namiętnie Franka Zappy. Często ma dość dzikie pomysły, ktore z reguły nie przechodzą wewnątrzkabaretowej cenzury - za to gdy już przejdą, okazują się być całkiem niegłupie. Bardzo lubi gangsterskie kino, być może wynika to z młodości spędzonej na gdańskim Przymorzu.. Wojtek jest wporzo.

Szymon Jachimek

Człowiek o wielkim zamiłowaniu do śpiewania, gier planszowych (zresztą podobnie jak Wojtek) i czeskiej kultury (Jaromir Nohavica!). Pokonał w życiu dwa biegi na 10 km, z czasem mocno średnim, ale i tak wspomina te wyczyny z łezką w oku. Powierzanie mu ważnych kluczy, dokumentow, i wszelkich małych, łatwo gubiących się rzeczy nie jest raczej rozsądną decyzją. Inna sprawa, że fascynuje się rożnymi możliwościami podroży i komunikacji (ostatnio odkrył ze zdumieniem bezpośredni pociąg relacji Opole - Słupsk), przez co jest naczelnym Limowym logistykiem. A czy ten Jachimek i tamten Jachimek mają coś wspolnego ze sobą? Coś mają… Szymon jest wporzo.

zmodyfikowano  10 lat temu  »  
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ