koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
Konserwacja powozów z kolekcji muzeum w ŁowiczuMETROCO JEST GRANE - listopad 2022 - nr 343
zmodyfikowano  10 lat temu  »  

Tutam

Słupsk »
CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 17 823 wyświetleń od 9 października 2009
  • 22 listopada 2009, niedziela
    » 19:00

V Schaefferiada

TUTAM

Bogusław Schaeffer

Reżyseria: Krzysztof Prus

Scenografia: Marek Mikulski

Występują:

Renata Dancewicz i Zbigniew Stryj

W_ Tutam_ Bogusława Schaeffera gra tylko dwoje aktorow, ale tworzą aż cztery kreacje. Jednak Renata Dancewicz i Zbigniew Stryj radzą sobie z tym doskonale.

Znany z teatralnych eksperymentow Bogusław Schaeffer tym razem rozpoczyna grę już od tytułu. Tutam to tajemnica teatru rodząca się między oszustwem na scenie a widzem, ktoremu towarzyszą prawdziwe emocje. Dla Teatru Nowego wypracowanie harmonii między scenicznym tu i publicznym _tam _jest obecnie sprawą najistotniejszą. Trzeba przyznać, że komedii przygotowanej w Zabrzu przez Krzysztofa Prusa nie brakuje nic zarowno na deskach, jak i na widowni, ktora chętnie przychodzi oglądać aktorski duet Dancewicz i Stryja.

Tutam to spektakl podwojny i rozpisany na duety, pełen zaskakująco pasujących do siebie opozycji. Gdzieś do małej kawiarni przychodzi na swoją poranną kawę literat - Zbigniew Stryj. Po nim pojawia się ona - Renata Dancewicz i siada przy stoliku obok. Wtedy zaczyna się urocza gra konwenansow niczym z kart powieści Jane Austin. Będą wymieniać przypadkowe spojrzenia i zdania, będą ukrywać się skrzętnie za filozofią Schopenhauera, rozmawiać o Paryżu, o ostatniej premierze i oszukiwać się słowami, zanim wprost nazwą prawdziwe uczucie, jakie rodzi się między nimi.

Nagle ich role staną się podwojne. Intelektualista zdejmie płaszcz, przyodzieje kelnerski fartuch, rozepnie guzik koszuli i rozluźni swoje obyczaje. Ona zmieni ton i zalotnie spojrzy zza wahadłowych drzwi kawiarni. Tam, na zapleczu reżyser nałoży bohaterom kolejne maski - wzajemnego zobojętnienia na miłość, ktora kiedyś łączyła Kelnera i Kelnerkę. A potem autor pozwoli pisarzowi na rendez-vous z Kelnerką, a Kelnerowi na spotkanie z klientką kawiarni. Wreszcie ten osobliwy kwartet na dwoch aktorow spotka się w komplecie, by następnie rozstać się podwojnie.

Stryj i Dancewicz opowiadają o miłości, Prus i Marek Mikulski (scenografia i światło) opowiadają o teatrze. A może odwrotnie? Stryj w podwojnej osobowości popisuje się jako aktor, a Dancewicz sprytnie zmienia kobiecą maskę i udaje przed publicznością na przemian zakochaną i zdradzoną. Prus dodaje na scenie gesty i słowa, pozwala bohaterom przelotnie się dotknąć, pić z jednej filiżanki, objąć się. Mikulski nasyca ich światłem, dodaje blasku lub zostawia byłych kochankow w mroku. Z tego teatralnego zagmatwania: dwoch rol, czterech kreacji i reżysersko-scenograficznego duetu powstał jeden dobry spektakl. Kto chce się dać dowcipnie oszukać Renacie Dancewicz i Zbigniewowi Stryjowi musi koniecznie zarezerwować bilet na ten spektakl na tegorocznej Schaefferiadzie.

zmodyfikowano  10 lat temu  »  
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ