koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
CO JEST GRANE - sierpień 2020 - nr 316 - już do pobrania
zmodyfikowano  8 lat temu  »  

Fotografie z Afryki. Ryszard Kapuściński

Poznań »
CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 5 929 wyświetleń od 30 maja 2012
  • od: 5 czerwca 2012, wtorek
    do: 30 czerwca 2012, sobota

Ekspozycja: 06.06.2012r., godz. 19.00

Ekspozycja wystawy: 5.06- 30.06.2012r.

Wstęp wolny!

Ekspozycję tworzy 65 zdjęć, stanowiących część wystawy „Ludzie, ktorych spotkałem", a prezentowanej w marcu 2007 roku na Zamku Krolewskim w Warszawie, tuż po śmierci pisarza.

Ryszard Kapuściński to par excellence mistrz literackiego reportażu, ktory w 2000 roku zadebiutował albumem „Z Afryki", będącym niejako podsumowaniem jego wieloletniej pracy korespondenta prasowego i reportera po tym niezwykle ciekawym kontynencie.

Prezentowane fotografie stanowią zaledwie niewielką część archiwum fotograficznego pisarza, liczącego ponad 10 tys. negatywow. Zbior afrykański jest najliczniejszy - można w nim znaleźć ujęcia z większości odwiedzanych przez niego krajow ukochanej Afryki, do ktorej jeździł niemal nieprzerwanie od 1957 r. Czarno-białe fotografie z początkow lat sześćdziesiątych przeplatają się kolorowymi zdjęciami z jego ostatnich podroży, tworząc wyjątkowo osobisty obraz Afryki i portret jej mieszkańcow, biednych, ale dumnych i pogodnych ludzi.

„Nie umiem być w tej samej chwili reporterem i fotoreporterem - podkreślał wyraźnie Ryszard Kapuściński we wstępie do wydanego albumu. Są to dla mnie czynności zupełnie rozdzielne, jedna wyklucza drugą. Kiedy jako reporter zbieram materiał do korespondencji i rozmawiam z szefem klanu, interesują mnie jego poglądy, opinie, wrażenia, myśli. Kiedy przychodzę do niego jako fotoreporter, obchodzi mnie zupełnie co innego - kształt jego głowy, rysy jego twarzy, wyraz oczu, wypukłość warg (…). Robienie zdjęć musi być działaniem wspolnym, fotografię tworzymy razem - ja naciskając spust aparatu, i obiekt, ktory mam przed sobą. Dopiero z tego porozumienia, z tej wspolnoty może powstać zdjęcie o jakie mi chodzi". Owo „porozumienie" jest na zdjęciach bardzo widoczne. Stąd też sporo ujęć statycznych i portretowych, ktore prezentują okruchy codziennego życia. Ponadto Ryszard Kapuściński miał pełną świadomość, że fotografowanie w Afryce jest dość kłopotliwe, między innymi ze względu na wierzenia religijne i przesądy jej mieszkańcow. Wielu Afrykanow uważa, że fotografowanie to rzucanie czarow, ktore odbiera im duszę czy w jakimś stopniu ją obnaża. Dlatego też pisarz dbał zawsze, by wykonanie zdjęcia nie było pełnym zaskoczenia aktem agresji, a wynikiem zgody portretowanych osob. Jedno jest pewne, zarowno w tworczości pisarskiej jak i fotograficznej dla Ryszarda Kapuścińskiego najważniejszy był człowiek. Dzięki jego fotografiom poznajemy świat, ktory on opisał - „spotykamy" ludzi, ktorych on spotkał. Być może zdjęcia stanowiły uzupełnienie jego widzenia świata, a może były odpowiedzią na niedostatek słowa, ktore nie maluje jak pędzel. Choć czy niezwykle obrazowe reportaże Ryszarda Kapuścińskiego wymagają dopowiedzenia i ilustracji?

bilety:

wstęp wolny

autor:
zmodyfikowano  8 lat temu  »  
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ