koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
CO JEST GRANE - styczeń 2021 - nr 321
zmodyfikowano  rok temu

Trojanki

Poznań »
CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 10 417 wyświetleń od 17 grudnia 2019
  • 23 lutego 2020, niedziela
    » 18:00
  • 22 lutego 2020, sobota
    » 19:00
  • 21 lutego 2020, piątek
    » 19:00

Reżyseria/Kamila Michalak
Przekład/Zygmunt Węclewski
Dramaturgia/Barbara Klicka
Scenografia/Karolina Fandrejewska
Kierownictwo muzyczne/Lilianna Krych
Muzyka/Marta Śniady
Ruch sceniczny/Aurora Lubos
Reżyseria świateł/Paulina Góral

Premiera:* 4-03-2016*
Scena:* Duża Scena*
Czas trwania: 1 godzina 10 minut

Obsada:
Teresa Kwiatkowska /Hekabe/
Elwira Janasik/Olga Rusin /Kasandra/
Monika Roszko/Andromacha/
Michał Kaleta /Taltybios/
Barbara Prokopowicz /Helena/
Andrzej Szubski /Menelaos/
Wojciech Kalwat /Posejdon/
Małgorzata Peczyńska /Atena/

W spektaklu wykorzystano również fragmenty „Trojanek według Eurypidesa” Jeana Paula Sartre'a w przekładzie Jerzego Lisowskiego.

Chór: Magdalena Bruszyńska, Anna Maria Gierczyńska, Aster Haile, Hanna Karasińska, Marta Kmieciak, Paulina Krupa, Barbara Krenz, Ewelina Lasota, Izabela Ostolska, Joanna Skorupska, Laura Stecka, Bożena Szczerbal, Agnieszka Wichłacz, Lajla Zaborowska

 „Trojanki” to opowieść o momencie nieheroicznym, o trwającej zawsze chwili pomiędzy wielkimi, historycznymi narracjami, pomiędzy kataklizmem a kataklizmem. Istotą tej opowieści jest poszukiwanie miejsca, czasu, sposobu na trwanie przy ofiarach. Na lament. Skoro wszystko wskazuje na to, że historia wcale się nie skończyła i wciąż nieubłaganie toczy się, pozostaje tylko nieodwracanie wzroku. Współodczuwanie jako jedyny wspólny wszystkim obrzęd.

„Trojanki” dzieją się w czasie, w którym piękni i zbrojni bohaterowie „Iliady” zakończyli już swoje potyczki, w którym Odyseusz nie wsiadł jeszcze na statek, by rozpocząć swoją pełną przygód podróż. Ten czas należy do opłakujących kobiet – tylko one, Trojanki, ocalały ze zdobytego miasta. Tylko one widzą jego ostateczny upadek. Ich losy zależą od wrogów i kapryśnych bóstw, zależą od wszystkich, tylko nie od nich samych.

Wojna nie ma w sobie nic z kobiety, ale kobieta – być może w sposób szczególny – nosi w sobie wojnę. Jej lament – skutecznie zagłuszany przez narracje o męstwie, przez kolejne newsy – zawsze towarzyszy śmierci. To ona staje przed wyzwaniem, czy i jak żyć dalej. Jej płacz rozlega się i zawsze i teraz: pod murami Troi, na wszystkich wojnach świata, nad brzegami Morza Śródziemnego, wszędzie gdzie wielka historia wyrzuca na brzeg kolejne trupy.
Barbara Klicka

(...) "Trojanki" w Polskim zrealizowane zostały z wielką wrażliwością - plastyczną, muzyczną, aktorską. Kontekst współczesny (Trojanki znajdują się w sytuacji uchodźczej) jest tylko jednym z poziomów, na jakich można spektakl oglądać. W zasadzie da się nawet nie zauważyć wzoru szaty Hekabe czy narzuconego na ramiona Andromachy koca termicznego. Zresztą to atrybuty uchodźców spod wszystkich szerokości i długości geograficznych. A nawet nie tyle uchodźców, a raczej rozbitków, ofiar katastrof, również społecznych.
Bardziej niż o odniesienia do konkretnych sytuacji, realizatorkom chodzi o uogólnienie, zmitologizowanie tych "nieheroicznych momentów historii", istniejących do tej pory gdzieś na skraju, poza widmem światła widzialnego, dostrzeganych tylko kątem oka przez Wielką Historię. O pokazanie, że powojenny lament jest tak powszechny jak sama wojna.
Natalia Grudzień / http://kultura.poznan.pl/

zmodyfikowano  rok temu
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ