koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
zmodyfikowano  3 lata temu  »  

Krystyna Janda "Shirley Valentine"

CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 1 866 wyświetleń od 28 grudnia 2016
  • 6 lutego 2017, poniedziałek
    » 19:00
  • 5 lutego 2017, niedziela
    » 18:00

Willy Russell SHIRLEY VALENTINE Przekład: Małgorzata Semil Reżyseria: Maciej Wojtyszko Scenografia: Ewa Bystrzejewska Występuje: Krystyna Janda Premiera: listopad 1990 r. w Teatrze Powszechnym w Warszawie Premiera w Teatrze Polonia: 15 grudnia 2006 r. Wyprodukowano w Teatrze Powszechnym w Warszawie we współpracy z Centrum Sztuki IMPART Czas trwania spektaklu: 140 min. jedna przerwa

Szczecin: Teatr Polski Termin: 5.02.2017 rok godzina 18.00 ( niedziela); 6.02.2017 rok godzina 19.00 ( poniedziałek).

Shirley Valentine chciała zostać stewardessą, poznawać nowych ludzi, zwiedzać obce kraje. Jednak od lat wiedzie życie kury domowej i żony. Wspomina przygotowując obiad, popijając wino i przemawiając do… kuchennej ściany. Znudzona wyznaje: Wiesz, co ja sobie całe życie mówiłam? Dzieci dorosną, to ja se stąd pójdę. Dzieci dorosły, a ja, co? Nie mam gdzie iść! A poza tym to wiesz, co ludzie mówią? „Po czterdziestce to tak, jakby już wszystko było i nic człowieka nie rajcuje.” Tylko, że u mnie to szybciej poszło! Ja to się tak czułam jak miałam dwadzieścia pięć! Shirley nie ma dość odwagi, by zacząć realizować swoje dawne marzenia. Aż pewnego dnia… decyduje się na szaleństwo. Mając powyżej uszu małżeńskich powinności, postanawia zacząć wszystko od nowa. „Shirley Valentine” to spektakl terapeutyczny zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Doskonały także na poprawę nastroju. Mimo gorzkiej prawdy o życiu, nie sposób przestać się śmiać.

Fragmenty recenzji:

Przedstawienie, które oglądałem, skończyło się owacją na stojąco. Podobno wieczór w wieczór widownia dziękuje tak Krystynie Jandzie za grę - i za radość nadziei. Monodram skrzy się dowcipem, ale skłania również do refleksji. Kobiety zyskują więcej wiary w siebie, mężczyźni może w końcu trochę lepiej je rozumieją. Tak czy inaczej - zabawa jest doskonała. Jacek Sieradzki, Polityka, 1991, nr 9


Przedstawienie, jakkolwiek opowiada o nieudanym małżeństwie, jest znakomitą zabawą, choć zaprawioną nutką zadumy nad zawikłaniami losu. Shirley w brawurowym wykonaniu Krystyny Jandy jawi się w nim jako niezmiernie sympatyczna, żywiołowa kobieta, która spróbowała buntu, by przerwać swoje osamotnienie. Monodram adresowany jest zarówno do kobiet, jak i mężczyzn. Wybuchy śmiechu obojga płci - gwarantowane. Janusz R. Kowalczyk, Rzeczpospolita nr 299


Krystynie Jandzie udało się stworzyć postać, która śmieszy, wzrusza, z którą łatwo się utożsamić [...] Są widzowie, którzy widzieli Shirley Valentine wielokrotnie. Przez lata traktowali te wieczory spędzone z nią jak swoistą terapię w momentach kryzysów i kłopotów. Mówią, że zwyczajnie przychodzili spotkać się z Shirley i wychodzili z uśmiechem, naładowani na nowo energią i optymizmem. Dorota Wyżyńska, Gazeta Wyborcza

autor:
zmodyfikowano  3 lata temu  »  
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ