koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
zmodyfikowano  14 lat temu

Słownik sytuacji

CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 1 142 wyświetleń od 18 maja 2007
  • 15 czerwca 2007, piątek
    » 18:00

Spotkanie z performerem Pawłem Kwaśniewskim

W piątek 15 czerwca, w ramach projektu „Słownik sytuacji” zapraszamy na spotkanie z performerem Pawłem Kwaśniewskim.

Moderatorem spotkania jest Paweł Jarodzki - ASP we Wrocławiu.

Paweł Kwaśniewski (1963) - brutalny artysta i liryczny biznesmen. Z wykształcenia katolicki filozof i psycholog, z zawodu dziennikarz. Performer z krwi i kości.

Chirurg nie jest performerem – z rozmowy Jarosława Lipszyca z Pawłem Kwaśniewskim

"Nie robię sobie krzywdy. Krew na dłoni nie jest krzywdą. Roman Opałka od dziesiątków lat nadaje ten sam komunikat i nikt nie zarzuca mu multiplikacji. A wręcz przeciwnie wszyscy są zachwyceni, że taki konsekwentny. A ja rzygam konsekwencją. Performance jest pracą nad koniecznością. Można w performance zrobić wszystko, nawet wystawić swoja śpiewającą babcię. Pytanie, czy to konieczne. Jeśli tak, to proszę bardzo. Ja akurat poruszam się często w obszarze, w którym konieczny jest ból. I nie mam czasu iść na skróty.

Najfajniejsze jest to, że performance nie pozwala na odpowiedź twórców innych dziedzin sztuki: "robię to dla siebie". Performance bez publiczności nie istnieje. Malować obrazy można dla siebie, pisać do szuflady, a performance'u bez upublicznienia po prostu nie ma. Muszę więc powiedzieć, że performance robię nie tylko dla siebie. Myślę, że każdy, absolutnie każdy człowiek, ma potrzebę twórczości. Tylko we mnie tego nie zabito. Robię to dla tych kilku, kilkunastu lub kilkuset osób, które mają potrzebę zobaczenia mojej wizji o tym jacy będziemy. A będziemy, już jesteśmy, jak wańka-wstańka. Upadek zastąpi zmartwychwstanie. Ból niesie w sobie koniec bólu. Problemy końca mnie interesują, nie mam ich załatwionych. Nie potrafię robić śmiesznych performance, nie potrafię robić sztuki z zabarwieniem erotycznym. Nigdy nie zrobiłem perfo o seksie, o stosunkach międzyludzkich. Pewno akurat te dziedziny mam załatwione.

Performance jest dla sztuki wizualnej trochę jak poezja w literaturze. Są poeci, którzy piszą wiersze liryczne i krajobrazowe. Są tacy, którzy piszą krótko i dosadnie.

Właściwie suma blizn przewyższa mój wzrost. Ale to nie jest tak, że się tnę. Moje performances były i są brutalne cielesne, ale krwi w nich mało."

zmodyfikowano  14 lat temu
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ