koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
zmodyfikowano  3 godziny temu

Trans-Atlantyk

Lublin »
CO BYŁO GRANE » CO jest GRANE » 331 wyświetleń od 18 kwietnia 2026

Reżyseria — Łukasz Witt-Michałowski

Adaptacja — Jarosław Cymerman, Łukasz Witt-Michałowski Scenografia — Jarosław Koziara Kostiumy — Maria Witt-Michałowska Muzyka — Piotr Bańka Choreografia i ruch sceniczny — Anna Godowska Reżyseria światła — Piotr Bartoszewicz Asystent reżysera — Wojciech Rusin Inspicjentki — Klaudia Wierzchoń, Monika Jabłońska-Sowa Produkcja — Maja Biała

występują: Arkadiusz Cyran (Rachmistrz, Mazik), Michał Czyż (Gran Escritore), Wojciech Dobrowolski (Ciumkała), Włodzimierz Dyła (Tomasz), Paweł Ferens (Radca Podsrocki, Kotarzycki), Maciej Grubich (Ignac), Wojciech Kaproń (Horacjo), Artur Kocięcki (Poseł Kosiubidzki), Jerzy Kurczuk (Staruszek, Pułkownik Fichcik), Krzysztof Olchawa (Straszewicz, Pindzel), Wojciech Rusin (Gonzalo), Daniel Salman (Pyckal), Marek Szkoda (Cieciszowski), Jarosław Tomica (Witold), Michał Zgiet (Baron)

W naszej adaptacji Gombrowicz wraca po latach do Trans-Atlantyku i do Argentyny. Wraca starszy o kilkadziesiąt lat, by raz jeszcze przeżyć swoją „jedną taką wiosnę w życiu”, zapytać o młodość i starość, podjąć kolejną walkę z formą w imię wolności jednostki. To jednak nie wszystko, wraca także po to, by odpowiedzieć na pytanie o swój stosunek do Polski i Polaków, by rozliczyć samego siebie z postawy, którą przyjął po 1939 roku. Jak pisał bowiem w 1954 roku: „Trans-Atlantyk, to utwór najbardziej patriotyczny, i najodważniejszy, jaki kiedykolwiek napisałem. I on to właśnie ściąga na mnie zarzuty, że jestem tchórzem i złym Polakiem.” 


Dziś, gdy pytania „bić się czy nie bić” stają się niestety na nowo aktualne, warto wrócić do dylematów Gombrowicza. Żywioł groteski, jakim się posłużył w tej powieści nie powinien przysłonić tragizmu sytuacji, w jakiej znalazł się on i wielu innych naszych rodaków w czasie II wojny światowej i tuż po niej. Autorowi Ferdydurke nie chodziło bowiem o apoteozę dezercji czy prostą ucieczkę od polskości, ale o poważną, choć daleką od patriotycznej tromtadracji odpowiedź, co to znaczy i jak być Polakiem, gdy historia urywa się z łańcucha.



Spektakl powstaje we współpracy z Centrum Kultury w Lublinie


Spektakl rekomendowany Widzom od 16. roku życia. 

W spektaklu wykorzystywany jest dym sceniczny. 

Spektakl zawiera subtelną scenę nagości. 



zmodyfikowano  3 godziny temu
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ