koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
CO JEST GRANE - Wrzesień 2021 - nr 329
zmodyfikowano  4 lata temu  »  

Pawła Janczaruka „Tryptyk śląski” - wystawa fotografii otworkowych

CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 6 904 wyświetleń od 10 października 2017
  • od: 21 października 2017, sobota
    do: 10 listopada 2017, piątek

Od Autora:

Tryptyk śląski

„Dzieło jest dziełem o tyle, o ile ignoruje swą materialność” – Roland Barthes

Dom pod numerem 17 Przez siatkę lampy przenika strumień światła rzucając mozaikowaty znak na suficie. Każdy z nas tworzy znaki. Dzięki temu oznaczamy swój świat. Przestaje on być dla nas obcy i nieprzychylny. Te znaki to marzenie o powrocie, do bliskich, do ciepła domu. To fragmenty naszego życia spotkane przypadkiem. Znaki istnieją tylko w ciągłym niedopowiedzeniu.

W zdjęciach zauważymy brak ciągłości wypowiedzi, ale tylko pozorny. Fotografie wyrażają zarazem wspaniałość i cierpienie mojego świata, tego co mnie w nim uwodzi i tego, co mnie od niego odpycha. Rzeczywistość pozbawiona jest sensu, co więcej, rzeczywistość nie dysponuje nawet sensem.

Dom pod numerem 17 Cienka strużka światła zostawia ślad na krawędzi stołu. Należy odczytać symbolikę światła, które tworzy drogę. Zatrzymuję obraz ulotny, on istnieje w mojej przestrzeni. Staram się rozszyfrować komunikat, jaki daje mi światło. Pozwala mi zatrzymać blask słońca i zmienić go w ślad. Nie nadaję śladom dodatkowego znaczenia. Nie spełniają też funkcji wskazówek przy odsłanianiu prawdy lub uczucia. Z drugiej strony ślad próbuję zamienić na gest fotograficzny. Staram się stworzyć to, co mogliśmy nazwać „wizją bez komentarza”.

Mieszkanie pod numerem 17 Przez żaluzje przebija się promień słońca. Staram się, żeby zdjęcia moje były dialogiem, objawiając naturę przyjemności wspomnienia. Przedstawiają coś, co można przenieść z jednego miejsca na drugie. Zdjęciem zabieram cząstkę i przenoszę w inne miejsce, zabieram w pamięć. Cykl ten wskazuje znikomość, umowność istnienia, które jest tylko epizodem w niekończącej się chwili. Błahe i nieznaczące, mogłoby pouczać, wyrażać, bawić. Choć polega na bezpośrednim wyrażaniu świata.

„Gdyby zabrakło sztuki, życie (...) będzie trwać, choć istotnie zubożeje niezdolne do wyrażenia pewnych uczuć” – Clifford Geetz.

Wystawa ta poprzedza cykl wystaw VII Ogólnopolskiego Festiwalu Fotografii Otworkowych i będzie eksponowana w dniach 20-27.10 jako samodzielna, a od 27.10 do 10.11. jako towarzysząca wystawie festiwalowej VII OFFO: Pawła Janczaruka „Kraków — 48 godzin”.

zmodyfikowano  4 lata temu  »  
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ