koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
Pierwsza symfoniczna trasa Narodowej Orkiestry DętejCO JEST GRANE - wrzesień 2021 - nr 329
zmodyfikowano  4 lata temu  »  

„Wypał” Autor: Krzysztof Lachowicz ze Szczecina

CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 4 581 wyświetleń od 31 marca 2017
  • od: 20 kwietnia 2017, czwartek
    do: 12 maja 2017, piątek
  • 20 kwietnia 2017, czwartek
    » 18:08

O Autorze:
Krzysztof Lachowicz - szczeciński fotograf i diaporamista, członek „Fotoklubu Zamek”.
Fotografuje „od niepamiętnych (swoich) czasów”, pierwsze zdjęcia powstawały już we wczesnej podstawówce. Pod koniec tejże - z lubością przesiaduje w ciemni, poznając od strony praktycznej arkana fotochemii. Pod koniec lat 70-tych (!) składa pierwsze diaporamy. Bierze udział w konkursach diaporamowych w Lubinie i w Szczecinie, gdzie zdobywa m.in. Grand Prix obu imprez. Zafascynowany tym medium buduje wiele sterowników (ręcznych i sterowanych komputerem), które ułatwiają projekcję diaporam, również ją automatyzując.
Obecnie fotografuje zarówno w technice cyfrowej, jak i tradycyjnej, gdzie używa kamer średnioformatowych, polaroida, a nawet aparatów otworkowych. Wiele jego prac powstaje w technice czarno-białej, ale autor posługuje się też przetworzeniami cyfrowymi (wystawa „Plastikowe życie”). Nie trzyma się jednej tematyki - fotografuje zarówno pejzaże, portrety (z jednej strony), jak też w sposób cyfrowy zamienia pospolite obrazy w pełne niezwykłych kolorów i faktur kompozycje.
Pomimo długoletniego doświadczenia jest fotografem poszukującym. Wciąż zaskakuje nowymi pomysłami formalnymi, niebanalną stylistyką prac pełnych impresji i niezwykłości kompozycyjnych.
Przed paru laty w galerii „Ciasna” prezentował swoje prace pt. „Martwe kałuże”.

O wystawie:
„Wypał” to minireportaż z produkcji węgla drzewnego w Bieszczadach.
Dymy unoszące się nad lasami w tej krainie to charakterystyczny obrazek, który nie pozwala przejść fotografowi obojętnie.
Węglarze przez stulecia zajmowali się wypałem węgla drzewnego.
Tradycja jednak ginie. Ciężka praca ludzi, którzy się tym trudnią, staje się nieopłacalna.
Płyną do Europy kontenery pełne węgla drzewnego z Chin - tańszego.

zmodyfikowano  4 lata temu  »  
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ