koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
CO JEST GRANE - lipiec 2020 - nr 315 - wydanie online
zmodyfikowano  miesiąc temu  »  

„Moje Kanarki” Wiesławy Stasińskiej z Zielonej Góry

CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 14 908 wyświetleń od 8 czerwca 2020
  • od: 18 czerwca 2020, czwartek
    do: 10 lipca 2020, piątek

WIESŁAWA STASIŃSKA

Urodzona w Opolu. Od 1978 r. mieszkanka i społeczny opiekun broniszowskiego Zamku.
Członek Lubuskiego Towarzystwa Fotograficznego. Ambasadorka lubuskiej fotografii.
Należy do Grupy Szybkiego Reagowania Ogólnopolskiego Festiwalu Fotografii Otworkowej – OFFO.
Instruktor i nauczyciel fotografii, obecnie na emeryturze. Bierze czynny udział w wystawach, plenerach, warsztatach i wielu, wielu akcjach fotograficznych.
Uczestniczka wystaw fotograficznych indywidualnych i zbiorowych w Polsce i za granicą.
Pracowała technikami szlachetnymi: talbotypią, cyjanotypią, kolodionem.
Zna fotograficzną ciemnię tradycyjną.
Od 1987 r. współorganizatorka Ogólnopolskich Warsztatów Fotograficznych w Zamku broniszowskim, pełniąc rolę kasztelanowej.

MOJE KANARKI
To szczególna dla mnie wystawa fotograficzna na którą Państwa serdecznie zapraszam. Fotografie powstały w latach 2004-2020 na dwóch wyspach archipelagu Wysp Kanaryjskich: na Lanzarote i Gran Canarii.
Kiedy 29 lutego 2004 roku pierwszy raz wsiadałam wraz z córką i przyjaciółką do samolotu lecącego na Lanzarote nie sądziłam że ta destynacja zostanie ze mną już na zawsze – w oku i w sercu.
Na pierwszą wyprawę pojechałam wyposażona w Canona z zoom-em oraz około 10 kolorowych filmów.
Ponieważ już w momencie wyjścia z lotniska dosłownie zaparło mi dech w piersiach, bardzo trudno było mi zrobić jakiekolwiek zdjęcie. Pogoda była natomiast wybitnie fotograficzna. W następnych dniach błękit oceanu, skromna architektura, wspaniałe bujne kwiaty charakterystyczne dla Lanzarote i niesamowite kolory powulkanicznej lawy wręcz same „wskakiwały” w kadry. Lanzarote to dzieło artysty Cezara Manrique. Nasz rodzinny przewodnik Łukasz o nim dużo opowiadał i od tej pory Manrique mnie już nie opuszcza.
Ten wybitny architekt, malarz i działacz ekologiczny był przeciwny umieszczaniu reklam i słupów energetycznych na wyspie ponieważ psuły krajobraz. Dążył do zachowania tradycyjnego budownictwa, wykorzystywał naturalne skalne jamy (powstałe po erupcji wulkanu) na domy mieszkalne, muzea, sale koncertowe czy restauracje, a wszystkie domy miały być malowane na biało. Manrique stworzył tez ruchome rzeźby które nazywał Wind Toys (ang. „zabawki wiatrowe”), które do dzisiaj zdobią Lanzarote.
A później była Gran Canaria, gdzie podświadomie szukałam śladów architektury Manrique... do dzisiaj to robię.
Gigantyczne, oceaniczne fale rozbijają się o nabrzeże na północy wyspy, a na południu wyciszają na złotym piasku. To wyspa dla turystów. Szaleństwo hoteli, port jachtowy, plaże z czarnym, białym i sztucznym piaskiem, góry ze swoimi tajemnicami i przepięknymi widokami, wszechobecny Atlantyk. Raj na ziemi. Aparat fotograficzny dynda na pasku, nie sposób się zdecydować na fotografowanie. Zakupiłam dodatkowo filmy i narobiłam zdjęć… ku pamięci… Nasz rodzinny Przewodnik Kuba przez kilka dni pokazywał nam całą wyspę – od Muzeum Kolumba na Starym Mieście Las Palmas, poprzez różne miejscowości z dużymi nowoczesnymi hotelami, po Agaete z białymi domkami i widokiem na Teneryfę – kolejną wyspę. Podczas wszystkich wycieczek obiecywał… „ciociu chodź już, zdążysz jeszcze sfotografować”. No i wracam tam już wiele lat, ale to już zdjęcia na inna wystawę...

Takie Canarki Państwu pokazuję.
„MOJE KANARKI” część pierwsza.

zmodyfikowano  miesiąc temu  »  
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ