koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
zmodyfikowano  5 godzin temu

PTAKI

CO jest GRANE » 213 wyświetleń od 11 kwietnia 2026

Szczecin » al. Wojska Polskiego 2, 70-471 » NA MAPIE

Reżyseria: Alfred Hitchcock Scenariusz: Evan Hunter Rok: 1963 Gatunek: Thriller Produkcja: USA Obsada: Tippi Hedren, Rod Taylor, Suzanne Pleshette Czas trwania: 1h 59min

Rewolucyjne efekty specjalne tego filmu są jak jaskiniowe rysunki naskalne, kiedy zestawić je z cyfrowymi cudami Avatarów. A jednak… wolę spędzić kolejne dwie godziny patrząc na Hitchcockowskie ptaszyska, optycznie wkopiowywane w kadr, niż dać się po raz kolejny osaczyć CGI-owym stworom Camerona. Ptaki to film, który zaszokował mnie w dzieciństwie, kiedy zobaczyłem go w telewizji. Osobiście odbieram go jako Hitchcockowską ripostę w stosunku do kina Disneyowskiego, w którym natura jest człowiekowi przyjazna do tego stopnia, że aż opanowała jego mowę. Tutaj przyroda jest wobec nas nie tylko chłodno obojętna, ale staje się nam aktywnie wroga. Pamiętajmy, że ten film powstaje na dekadę przed Szczękami – po raz kolejny Hitch jakby od niechcenia wynajduje i doprowadza do perfekcji gatunek, który napędza popularny horror po dziś dzień. Brak muzyki w scenie ostatniej jest wisienką na torcie i genialnym posunięciem, dzięki któremu wychodzimy z kina w ciszy takiej samej, w jakiej odjeżdżają w dal bohaterowie. I z tak samo zdruzgotanym poczuciem zadomowienia w świecie. / Michał Oleszczyk

Chyba najbardziej ambitnie pomyślany thriller Hitcha, rozpętujący skrzydlaty ogień piekielny w sposób całkowicie niepozorny: w jednej z moich ulubionych scen ptaki siadają na metalowych rusztowaniach placu zabaw jeden po drugim, by na koniec przeistoczyć się w wielką, nieokiełznaną, głośną chmarę. Ptaki to na jednym poziomie kolejny romans z dreszczykiem w karierze reżysera; prosta opowieść o eleganckiej singielce Melanie Daniels (Tippi Hedren), która podąża tropem spotkanego w sklepie zoologicznym prawnika Mitcha Brennera (Rod Taylor) i trafia do nadoceanicznej kalifornijskiej mieściny Bodega Bay. Na kolejnym poziomie oglądamy freudowską grę w emocjonalne szachy: kto chce się wiązać w relację – i z kim? Co na to matka mężczyzny? Czy szykuje się dramatyczny powrót wypartych treści…? W jeszcze innym wymiarze to mroczna, jednocześnie antropologiczna i animalistyczna, próba sportretowania naszego uwikłania w świat instynktów, pożądania i przemocy, który operuje językiem pozbawionym słów. Zostają odgłosy trzepotu skrzydeł i pionierska, elektroniczna ścieżka dźwiękowa. / Sebastian Smoliński

zmodyfikowano  5 godzin temu
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ