Siedzę w temacie marketingu dla branży edukacyjnej od dobrych kilku lat. Znam od podszewki to, jak funkcjonuje współczesna szkoła, co trafia do klas i jak wygląda proces zakupowy od kuchni. Czasem mam wrażenie, że widziałem już chyba każdy możliwy model ławki i każdą odmianę tablicy interaktywnej. Trafiłem tutaj z czystej ciekawości, licząc na fajne dyskusje bez zbędnego nadęcia. Poza pracą jestem wielkim fanem włoskiej kuchni i pieczenia pizzy w domowych warunkach. Mam w kuchni specjalny kamień szamotowy i ciągle kombinuję z hydratacją ciasta, bo marzy mi się idealny, wyrośnięty brzeg jak z Neapolu. Ostatnio spaliłem spód, bo zapatrzyłem się w telefon, ale rodzina i tak zjadła wszystko ze smakiem. Poza tym kolekcjonuję stare płyty winylowe, głównie polski jazz z lat siedemdziesiątych. Lubię ten charakterystyczny trzask igły, ma w sobie coś absolutnie wyjątkowego. Mam nadzieję, że zostanę tu na dłużej i pogadamy nie tylko o sprawach czysto zawodowych.