koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
zmodyfikowano  3 dni temu

AKADEMIA ATENEUM MAJA OSTASZEWSKA

CO jest GRANE » 84 wyświetleń od 20 maja 2026

Warszawa » ul. Jaracza 2 » NA MAPIE

Czy mogła nie zostać aktorką? A przynajmniej szerzej - nie pójść w stronę sztuki? Przecież Kraków, przecież rodzina artystyczna. Ojciec, lider zespołu Osjan, zabierał dzieci na koncerty, już trochę starsze bywały na warszawskim Jazz Jamboree. Dziadek był rzeźbiarzem, babcia aktorką Teatru Rapsodycznego Mieczysława Kotlarczyka. A teatr? Mogła oglądać na żywo przedstawienia Tadeusza Kantora, w Starym Teatrze przesiadywać na spektaklach Andrzeja Wajdy, Jerzego Jarockiego, Krystiana Lupy.  Najpierw poznała Jarockiego, kiedy wygrała przesłuchania na dublerkę roli Otli w "Pułapce" Różewicza, którą realizował we Wrocławiu. Ostatecznie dostała tam epizod i mogła obserwować mistrza przy pracy. Trafiła do Wrocławia, kiedy za pierwszym razem nie dostała się do krakowskiej PWST. Udało się za rok.  W szkole Maja Ostaszewska zetknęła się przede wszystkim z Krystianem Lupą. To nie było jedynie zawodowe spotkanie, ale porozumienie, które wpłynęło na dalsze życie. Zagrała drobiazg w legendarnych "Lunatykach", a potem była jedną z najważniejszych aktorek dyplomowego "Płatonowa" - w wersji wiśniowej i oliwkowej. W pierwszej była Generałową Wojnicew, w drugiej Marią Grekow - spektakl przeszedł do historii krakowskiej uczelni.  Zagrała główną rolę w przełomowym "Bziku tropikalnym" Grzegorza Jarzyny i innych jego inscenizacjach, pracowała w warszawskim Teatrze Dramatycznym, w Narodowym, w Krakowie w Starym. Najważniejsze jednak okazało się spotkanie z Krzysztofem Warlikowskim. Zaczęło się od Trudy w "Krumie", a po nim przyszło dziesięć tytułów, dzięki którym Maja Ostaszewska stała się unikalną barwą w dziełach Warlikowskiego. Niejednokrotnie przy tym, choćby we wstrząsającym monologu Costello z "(A)polloni", wypowiada słowa, pod którymi może się sama podpisać. Jest jedną z najwybitniejszych polskich aktorek, ale nie ogranicza się do zawodu. Wielkie znaczenie ma dla niej działalność obywatelska, bycie na pierwszej linii, choćby wtedy, gdy jeździła na polsko-białoruską granicę. To doświadczenie znać choćby w głównej roli w "Zielonej granicy" Agnieszki Holland.  Kino, z wyjątkiem Małgorzaty Szumowskiej, nie dało jej wielu wyzwań, ale pojawia się w różnych gatunkach, chociażby wywołując salwy śmiechu w trzech częściach „Teściów".  O tym także porozmawiamy w "Akademii Ateneum". Bohaterką ostatniego w tym sezonie wieczoru w cyklu będzie Maja Ostaszewska. Zapraszamy 23 czerwca o godzinie 19. Rozmowę poprowadzi Jacek Wakar.

zmodyfikowano  3 dni temu
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ