koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
KAMERALIŚCI_WIOSENNA_ZMIANACO JEST GRANE - Marzec 2019 - nr 301Rybnicki Festiwal Podróżników KARAWANA Rybnik 6-7 kwietnia 2019 r.
zmodyfikowano  rok temu  »  

"Wanda Landowska - Jan Lechoń. Rozmowa o muzyce i poezji"

CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 4 779 wyświetleń od 23 października 2017
  • 30 listopada 2017, czwartek
    » 18:00

"Poezja - ale prawdziwa - jest inspiracją i sztuki, i życia, której znaczenia jeszcze nikt nie opisał, nie wyraził" - pisał Jan Lechoń, autor wiersza Sarabanda dla Wandy Landowskiej, który miał być "odpowiednikiem jej gry i jakąś sybilillińsko wypowiedzianą pochwałą owej serenite, tylko prawdziwej, nie tej nieludzkiej, wyniosłej i w końcu bardzo płytkiej." Na to - raz jeszcze oddajmy głos poecie - jego wielka przyjaciółka, wskrzesicielka klawesynu za wszech miał zasługiwała.

Po ukazaniu się latem 1951 roku nowojorskiego nagrania albumu Landowska plays for Paderewski, który Lechoń - na prośbę wykonawczyni - wysłuchał zanim album trafił do obiegu, poeta napisał w swoim Dzienniku:

"Cóż to za wspaniała artystka, jedyna na świecie, dla której żadna muzyka nie ma tajemnic i która już dzisiaj robi sobie z każdym tekstem, co się jej podoba. Ten album to najbardziej pańska, najbardziej porywająca propaganda polskości - jaką sobie można wymarzyć w przypływie największej dumy narodowej. W trzech dyskach zawarła bowiem Wanda jakby zarazem historię i najwyższy wyraz polskiej muzyki ludowej, polskiej muzyki po prostu i jej związków ze światem, a nawet o czym świat nie wie - jej wpływu na muzykę innych krajów, nawet na wielkiego Couperina i na Rameau. I przy tym co to za interpretacja, w ileż instrumentów, to burzliwych jak najświętszych Steinway, to znów marzących i śpiewających jak gęśla i wiola, zmienia Wanda - owo staromodne brząkadło, którym był przed jej pojawieniem się klawesyn".

zmodyfikowano  rok temu  »  
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ