koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!

Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki
wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z  Polityką Prywatności.

» ROZUMIEM I AKCEPTUJĘ
Pierwsza symfoniczna trasa Narodowej Orkiestry DętejCO JEST GRANE - wrzesień 2021 - nr 329Pierwsza symfoniczna trasa Narodowej Orkiestry Dętej - Łódzkie
zmodyfikowano  5 lat temu  »  

ALEKSANDRA MAŃCZAK /// MOJE "MENKI"

Łódź »
CO było GRANE - ARCHIWALNE TERMINY » » 10 312 wyświetleń od 3 października 2016
  • od: 6 października 2016, czwartek
    do: 22 października 2016, sobota

WERNISAŻ: 6 października 2016 (czwartek) o godz. 18.00

Aleksandra Mańczak jest artystką intermedialną. W swojej refleksji posługuje się różnymi mediami: fotografią, tkaniną, instalacją czy asamblażem. Niezwykle istotnym tematem jej dzieł jest przyroda i jej wzajemne relacje z ludzką cywilizacją. Od początku XXI wieku tworzy fotomontaże o wyrafinowanej warstwie symbolicznej wykorzystując możliwości, które stwarza obraz cyfrowy. Swój najnowszy cykl fotomontaży pod tytułem Menki dedykuje Arcimboldo – manierystycznemu malarzowi, twórcy wizualnych portretów-rebusów, które są do dziś intrygującym portretem swojej epoki. Moje Menki – Scherzo dla Arcimboldi są żartem, z którego można wiele dowiedzieć się na temat kondycji współczesnego człowieka i przyrody. Przyrody, której pozostajemy częścią, mimo wciąż postępującej technicyzacji. Arcimboldo przedstawiał jednak postacie mężczyzn, artystka natomiast tworzy portrety kobiet (mają skomplikowane fryzury i często zaznaczony biust), co więcej tytuł prac wywodzi się ze słowa men i w tym sensie może się kojarzyć z pojęciem supermenki.

Najnowszy cykl prac Aleksandry Mańczak jest wieloznaczny w wymowie i pozwala widzom na dialog otwierający możliwości refleksji na temat współistnienia przyrody i techniki. Jest on również dialogiem z wcześniejszymi pracami artystki takimi jak na przykład Kody Natury, Cywilizacje lub Arboretum, bo częścią większości Menek są fotografie powyższych dzieł. Doświadczenia Mańczak z techniką i formą innych gatunków artystycznych wniosły do Menek oryginalny sposób widzenia obrazu. Z wyczuciem korzysta ona z możliwości graficznych komputera, dzięki którym, z naturalnych i sztucznych elementów otoczenia, tworzy surrealistyczne fotomontaże, często ekologiczne w wymowie. Zauważalne jest jej wyczucie możliwości jakie daje fotografia, idące w parze z myśleniem przestrzennym, charakterystycznym dla sztuki instalacji, nastawionej na odbieranie wieloma zmysłami. W seriach Menki I i Menki II artystka różnicuje wrażenie głębi. Postacie pierwszej serii sprawiają wrażenie trójwymiarowych, natomiast w drugiej serii, Menki wtapiają się w dopasowane kolorystycznie tło, którym są jej wcześniejsze wybrane prace. Są jakby tkaniną o bogatej fakturze. Autorka uzyskuje interesujące efekty kolorystyczne preferując odcienie zimne i zgaszone. Często ogranicza kolorystykę do niezbyt mocnych, trochę zamglonych barw. Menki przedstawia w naturalnych kolorach ziemi: brązach, piaskowych beżach, a także czerni. Zestawia też kolory zamglonego nieba, zielenie wczesnej wiosny, lata, jesieni i kolory zimy ze srebrzystą szarością urządzeń technicznych. Wyjątkiem są Moja Flora i Flora dla Pücklera, które wydają się egzotyczne i są utrzymane w ciepłej tonacji o intensywnych barwach. Same składają się wyłącznie z części roślin: charakterystycznego dla ciepłego klimatu prosa, cytryn, ananasa, sukulentów i melona oraz typowych roślin klimatu umiarkowanego, takich jak wiechy kwitnących traw, kora drzew porośniętych mchem, pietruszka, a także owoce moreli, jarzębiny i liście rukoli.

Menki przywodzą na myśl afrykańskie fetysze czy maski obrzędowe, które charakteryzuje porządek i symetria, a także zwracają uwagę na ekspresję postaci, są frontalne i statyczne. Wiele afrykańskich dzieł nie jest tylko zwykłym przedstawieniem, ale spełnia również funkcję magiczną. Surrealistycznie przedstawione w fotomontażach artystki kobiety mogą także sprawiać wrażenie magicznych postaci.

W Menkach zaskakuje porządek i symetria odnosząca się też do natury, inaczej niż to miało miejsce w Kodach Natury, gdzie trawa wykraczała poza płyty chodnikowe i przebijała ich geometryczne ramy. Mimo pozorów chaosu porastanie betonu roślinnością jest charakterystyczne dla uporządkowanego funkcjonowania przyrody. W dziełach Mańczak ma często miejsce odwoływanie się do przyrody w sensie Natury – siły, którą rządzi ład i symetria. Te cechy w przypadku Menek można zauważyć zarówno w budowie technologicznych postaci jak i tych zbudowanych z naturalnych elementów przyrody (owoców, liści, zbóż, kory drzew i mchu).

O ile we wcześniejszych dziełach autorki, na przykład serii Arboretum można mówić o zderzeniu natury i sztuczności, to w pracach dedykowanych Arcimboldo pasuje bardziej pojęcie zestawienie czy też współistnienie. Połączono w nich naturę i technikę nie po to, żeby zobrazować destrukcyjny element tej drugiej, ale raczej pogodzenie tych dwóch światów, bez których stworzenie Menek nie byłoby możliwe. Szczególnie interesujące połączenie natury i techniki ma miejsce w przypadku Citroënki- Moje Menki II, Kuch(m)enki- Moje Menki II czy Fotomenki- Moje Menki II. Ta ostatnia prezentuje narzędzie dzięki któremu powstała, bowiem składa się z instrumentu twórczego tak ważnego dla artystki – aparatu fotograficznego. Komputer umożliwił wykonanie tych niezwykle przemyślanych kompozycji i to bez użycia nieekologicznej farby, kleju i innych tego typu materiałów.

Czy więc Menki są różnymi twarzami artystki, czy może bardziej ogólnie kobiet współczesnych? Kim one są? Jaki portret epoki się z nich wyłania? Na pewno warto zadać sobie to pytanie. Tak jak w przypadku wszystkich dobrych portretów, każdy indywidualnie może przejrzeć się w nich jak w lustrze, a one w rewanżu opowiedzą coś o naszej skomplikowanej epoce współistnienia natury i technologii. Epoce hybrydycznych, schemizowanych ciał, w której jednak, jak nigdy wcześniej, powinniśmy pamiętać, że jesteśmy częścią natury. Sam Arcimboldo na pewno zadumałby się nad tymi portretami.

Magdalena Worłowska

doktorantka historii sztuki na Uniwersytecie Wrocławskim

Aleksandra Mańczak. Ur. 14 VII 1948 roku w Bydgoszczy. W latach 1969–1974 studiowała w Akademii Sztuk Pięknych im. Wł. Strzemińskiego w Łodzi. W 1974 roku obroniła dyplom w Pracowni Tkaniny Unikatowej prof. Janiny Tworek-Pierzgalskiej. Od 1974 do 2011 roku pedagog w macierzystej uczelni (od 1995 profesor tytularny; w latach 1993–1996 prorektor d/s Nauki i Promocji). Od 2004 zatrudniona w Wyższej Szkole Sztuki i Projektowania w Łodzi. Od 1987 doradca redakcyjny czasopisma „Leonardo – Journal of the International Society for the Arts, Science and Technology”, USA; w 1988 roku zaproszona została przez Victorian Tapestry Workshop w Melbourne do wykładu na Międzynarodowym Sympozjum Tkaniny; w 1990 roku przebywała w ramach „visiting artist“ w Concordia University w Montrealu w Pracowni Tkaniny Artystycznej i Papieru prof. Kathryn Lipke; w 1994 roku zaproszona została przez Handwerkskammer für München und Oberbayern do prezentacji na Międzynarodowym Sympozjum „The teaching of design in European Craft“, organizowanym przez Handwerkskammer für München und Oberbayern for the European Commission; Monachium. Twórczość w zakresie fotografii, tkaniny, instalacji.

autor:
zmodyfikowano  5 lat temu  »  
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ